Wyjaśnienie, za sprawą którego przejście z jednego pomieszczenia do drugiego stanowi dla mózgu wyraźną granicę między wydarzeniami, brzmi przekonująco. Umysł porządkuje bowiem nasze doświadczenia w oddzielne epizody. Zmiana miejsca może w takich okolicznościach sprawić, że informacje związane z poprzednim otoczeniem stają się trudniej dostępne. Początkowe badania nad tym zjawiskiem sugerowały nawet, iż podobny efekt może występować nie tylko podczas przechodzenia przez prawdziwe drzwi, ale i w wirtualnej rzeczywistości czy podczas przełączania się między oknami na komputerze.
Czytaj też: Aparat dla aktywnych, którzy chcą w swoich zdjęciach odrobiny nostalgii i czaru przeszłości
Naukowcy postanowili jednak sprawdzić, jak silny i powtarzalny rzeczywiście jest ten efekt. Zespół badawczy związany z przedstawicielami Bond University, University of Queensland oraz University College London przeprowadził serię eksperymentów. Ich uczestnicy wykonywali zadania pamięciowe zarówno w wirtualnej rzeczywistości, jak i w bardziej rzeczywistych warunkach.
Wyniki okazały się sensacyjne. Samo przejście przez drzwi nie powodowało znaczącego pogorszenia pamięci. Efekt pojawiał się dopiero wtedy, gdy uczestnicy byli dodatkowo obciążeni poznawczo. W jednym z eksperymentów musieli jednocześnie wykonywać zadanie wymagające utrzymywania informacji w pamięci roboczej, między innymi odliczać wstecz. W takich warunkach przejście przez próg zwiększało podatność pamięci na zakłócenia.
To ważna różnica, wszak badacze nie znaleźli dowodów na to, by drzwi dosłownie wymazywały z pamięci informację o tym, co zamierzaliśmy zrobić. Problemem może być raczej interferencja, czyli sytuacja, w której mózg musi jednocześnie radzić sobie z wieloma informacjami. Wówczas zmiana kontekstu może utrudnić odtworzenie właściwej informacji. Znaczenie może mieć także sama skala zmiany otoczenia. Przejście z jednego bardzo podobnego pokoju do drugiego może nie stanowić dla mózgu szczególnie wyraźnej granicy. Zupełnie inaczej będzie wyglądała sytuacja, gdy wychodzimy ze sklepu na parking albo przechodzimy z biura do zupełnie innego środowiska. Taka zmiana może mocniej sygnalizować rozpoczęcie nowego epizodu w naszym doświadczeniu.
Czytaj też:Katastrofalny raport dotyczący ruchu. Jedna grupa wypada szczególnie słabo
Co ciekawe, naukowcy nie uważają tego mechanizmu za wadę mózgu. Dzielenie doświadczeń na mniejsze części pomaga nam organizować ogromną ilość informacji, z którymi mamy do czynienia każdego dnia. Sporadyczne zgubienie własnej intencji może być więc ubocznym kosztem sprawnie działającego systemu pamięci. W praktyce oznacza to, że następnym razem, gdy po wejściu do kuchni zastanowimy się co ja właściwie chciałem zrobić?, winnego niekoniecznie trzeba szukać w drzwiach. Bardziej prawdopodobne jest, że nasza uwaga była już przeciążona, a zmiana otoczenia dodatkowo utrudniła odnalezienie właściwej informacji. Mówiąc krótko, efekt drzwi faktycznie może odgrywać w tym przypadku pewną rolę, lecz jego działanie wydaje się znacznie bardziej zależne od kontekstu, niż sugerowały wcześniejsze doniesienia.
Źródło:BMC Psychology
