powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Przez cztery lata trzymali to odkrycie w tajemnicy. Fortuna z Luksemburga prowadzi do starożytnej Anatolii

Niejedno odkrycie archeologiczne zaczyna się od pozornie nieznaczących poszlak, o czym najlepiej przekonali się amatorscy poszukiwacze, którzy przed kilkoma laty działali na terenie Luksemburga. Właśnie tam, podczas eksploracji jednego z pól w miejscowości Holzthum, natknęli się na skarb złożony ze złotych monet. Sprawą wkrótce zajęli się archeolodzy, którzy nie informowali świata o odkryciu przez cztery lata. Później przyszła pora na ujawnienie prawdy.

A
Aleksander Kowal
1h temu·2 minuty·
Przez cztery lata trzymali to odkrycie w tajemnicy. Fortuna z Luksemburga prowadzi do starożytnej Anatolii

fot. INRA

Chcesz czytać więcej treści jak „Przez cztery lata trzymali to odkrycie w tajemnicy. Fortuna z Luksemburga prowadzi do starożytnej Anatolii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

O ile początkowo znalazcy natknęli się na 38 złotych monet, tak zakrojone na szeroką skalę badania ujawniły ich zdecydowanie więcej. W ostatecznym rozrachunku światło dzienne ujrzało 141 rzymskich monet wykonanych z czystego złota. Skarb znajdował się w miejscu znanym jako Um Rank. Archeolodzy odkryli tam zarówno monety, jak i pozostałości potężnej późnorzymskiej budowli obronnej określanej jako burgus. Był to element systemu umocnień funkcjonującego w schyłkowym okresie Cesarstwa Rzymskiego.

Czytaj też:Tajemniczy denisowianie pozostawili po sobie ślady. Chińczycy kompletują ich szkielet

Wykopaliska nie należały jednak do łatwych. Okolica była wykorzystywana podczas walk w czasie II wojny światowej, a w ziemi wciąż znajdowały się niewybuchy i amunicja. Z tego powodu archeolodzy musieli współpracować z luksemburskim wojskiem i specjalistami od rozminowywania. To właśnie zagrożenie związane z pozostałościami wojennymi było jednym z powodów, dla których badania prowadzono wyjątkowo ostrożnie i przez kilka lat. 

141 wspomnianych monet to solidy, czyli złote monety używane w późnym Cesarstwie Rzymskim. Pochodzą one z okresu od 364 do 408 roku i zostały wybite za panowania dziewięciu cesarzy. Ich wyjątkowo dobry stan zachowania sprawił, że odkrycie jest naprawdę cenne. Co ważne, badacze mogli analizować monety w ich oryginalnym kontekście archeologicznym, a taka możliwość przypadku pradawnych skarbów zdarza się wyjątkowo rzadko. 

Najbardziej interesujący szczegół pojawił się podczas dokładnej analizy pochodzenia monet. Aż 17 z nich zostało wybitych w Nikomedii, ważnym rzymskim ośrodku menniczym położonym w starożytnej Anatolii, nad Morzem Marmara. Monety powstały w latach 364-367. Ich obecność w skarbie znalezionym tysiące kilometrów dalej pokazuje, jak daleko mogły przemieszczać się pieniądze w obrębie rzymskiego świata. 

Naukowcy podejrzewają, że część złota mogła podróżować wraz z rzymskimi wojskami. W 364 roku cesarzem został Walentynian I, który wcześniej przebywał na Wschodzie. Przemieszczanie się armii oraz administracji cesarskiej mogło przyczyniać się do transportowania monet z odległych mennic na zachodnie krańce imperium. Nie oznacza to jednak, iż skarb można jednoznacznie powiązać z konkretną kampanią wojenną. Badacze zachowują w tej kwestii ostrożność.

Czytaj też:Artefakt pozostawiony przez Hetytów ma 4000 lat. Uczeni zidentyfikowali znajdujące się w nim życie

Chronologia monet pozwala sądzić, że skarb został ukryty około 395 roku lub niedługo później. Wśród znalezisk znajdują się również wyjątkowo rzadkie emisje uzurpatora Eugeniusza, który sprawował władzę zaledwie przez dwa lata, od 392 do 394 roku. Właśnie ich rzadkość miała istotny wpływ na wysoką wartość całego znaleziska. A co z pierwotnymi znalazcami skarbu? Luksemburskie władze wypłaciły im 308 600 euro, czyli ponad 1,3 miliona złotych. Kwota ta została ustalona na podstawie niezależnej ekspertyzy numizmatycznej, która uwzględniała zarówno stan zachowania monet, jak i obecność szczególnie rzadkich egzemplarzy. 

Źródło:INRA

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Przez cztery lata trzymali to odkrycie w tajemnicy. Fortuna z Luksemburga prowadzi do starożytnej Anatolii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX