Co dokładnie się wydarzyło? Mówiąc krótko, w miejscu, w którym wcześniej widoczne były jedynie ślady wycięte w skalnym podłożu, udało się dojrzeć zachowany fragment rzeczywistego muru obronnego. Konstrukcja ma około 2,6 metra wysokości i składa się z czterech warstw starannie obrobionych bloków kamiennych.
Czytaj też: Wrak statku odkryty w Niemczech miał na pokładzie przedmiot o nieznanym przeznaczeniu
Odkrycie to miało miejsce podczas wykopalisk prowadzonych w rejonie uznawanym za pozostałości wieży obserwacyjnej. Szczególnie istotne jest położenie muru. Konstrukcja została wzniesiona pomiędzy naturalnymi formacjami skalnymi, zamykając przejście, które stanowiło słabszy punkt naturalnej obrony płaskowyżu. Frygowie nie próbowali więc otoczyć całego terenu jednolitym kamiennym murem. Wykorzystali strome skały i głębokie doliny jako gotowe elementy systemu fortyfikacyjnego, a kamienne umocnienia wznosili tam, gdzie natura pozostawiała dogodne przejścia.
To właśnie ta strategia stanowi podstawę dla wniosków płynących z odkrycia. Yazılıkaya położona jest w górzystym krajobrazie centralnej Anatolii, na płaskowyżu otoczonym wysokimi formacjami z miękkiego tufu wulkanicznego. Już wcześniej archeolodzy wiedzieli, że teren ten posiadał wyjątkowe walory obronne. W skałach zachowały się między innymi wyżłobienia, gniazda oraz przygotowane powierzchnie, które wskazywały miejsca, w jakich dawniej znajdowały się elementy murów. Brakowało jednak większego fragmentu zachowanej konstrukcji, który pozwoliłby bezpośrednio zbadać sposób jej budowy.
Jak przyznaje kierujący wykopaliskami Yusuf Polat, naukowcy wcześniej znali ślady wskazujące na istnienie murów obronnych, lecz nie dysponowali zachowanym fragmentem muru znajdującym się w pierwotnym miejscu. Nowe odkrycie zmienia sytuację. Archeolodzy mogą teraz analizować zarówno ślady pozostawione w skale, ale i samą konstrukcję, jej kamienne bloki oraz sposób, w jaki dopasowano ją do naturalnego ukształtowania terenu.
W wykopie udało się również odnaleźć ceramikę datowaną na VIII i VII wiek p.n.e. Nie oznacza to jednak, że sam mur wywodzi się z tego samego okresu. Według badaczy znaleziska mogą pomóc w określeniu momentu, w którym rozwijał się proces zamykania i wzmacniania obwodu twierdzy. Kontekst archeologiczny sugeruje, iż część tego procesu mogła mieć miejsce po VII wieku p.n.e.
Twierdza Midasa nie była przy tym wyłącznie obiektem militarnym. Yazılıkaya stanowiła ważny ośrodek religijny Frygów, a na płaskowyżu znajdują się liczne wykute w skale ołtarze, nisze, cysterny i inne przestrzenie związane z praktykami kultowymi. Najbardziej znanym zabytkiem jest monumentalna fasada skalna nazywana pomnikiem Midasa, ozdobiona geometrycznymi motywami i starofrygijską inskrypcją zawierającą imię władcy.
Co ciekawe, w dolinie Yazılıkaya znajdowały się także inne ufortyfikowane stanowiska, rozmieszczone w sposób pozwalający kontrolować szlaki prowadzące przez region. Nowy fragment muru jest kolejnym dowodem na to, że Frygowie potrafili połączyć naturalne właściwości krajobrazu z architekturą obronną. I choć przez dziesięciolecia fortyfikacje twierdzy Midasa można było rekonstruować głównie na podstawie śladów wyciętych w skale, to teraz archeolodzy mają przed sobą rzeczywisty fragment konstrukcji, która niegdyś zamykała przejście pomiędzy skalnymi ścianami.
Źródło: X
