Göbekli Tepe jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych związanych z początkami neolitu. Od rozpoczęcia wykopalisk w 1995 roku naukowcy odnajdywali tam ludzkie szczątki, jednak przez lata brakowało jednoznacznych grobów, które pozwoliłyby określić sposób ich pierwotnego pochówku. W sumie udało się zebrać 928 fragmentów należących do ludzi w różnym wieku i będących przedstawicielami obu płci. Część kości nosiła również ślady procesów, które mogły być wynikiem działalności człowieka.
Czytaj też: Starożytny system irygacyjny działał w jednym z najstarszych miast świata. Technologiczny fenomen z Eridu
Przełomem okazało się dokładniejsze zbadanie dwóch pochówków datowanych na okres mniej więcej 8700-8000 roku p.n.e. Jeden z nich ujrzał światło dzienne w 2017 roku podczas prac związanych z budową systemu odwadniającego przy konstrukcji chroniącej stanowisko. Pod posadzką prostokątnego budynku znajdowała się nerkowata jama grobowa zawierająca szczątki co najmniej trzech osób. Była wśród nich kobieta w wieku co najmniej 35 lat, mężczyzna mający od 20 do 30 lat oraz dziewczynka w wieku około 11-14 lat. Naukowcy nie wykluczają, że w grobie znajdowały się również szczątki czwartej osoby.
Układ kości był nietypowy. Czaszki zostały zgromadzone w jednej części jamy, podczas gdy pozostałe kości znajdowały się w kilku skupiskach. Jednocześnie zachowały się drobne kości dłoni i stóp, co sugeruje, iż pierwotnie do grobu złożono całe ciała lub kompletne części kończyn. Na badanych szczątkach naukowcy nie dostrzegli śladów cięcia, działania wysokiej temperatury ani obecności ochry. Część kości nosiła natomiast ślady późniejszych procesów zachodzących w ziemi, między innymi pęknięcia spowodowane naciskiem osadów.
Drugi pochówek zawierał szczątki młodej osoby, prawdopodobnie kobiety w wieku około 20-30 lat. Szkielet ułożono na lewym boku, w pozycji skurczonej, z twarzą skierowaną na wschód. W tym przypadku większość kości zachowała swoje pierwotne położenie, choć również uległy one silnemu rozdrobnieniu. Naukowcy sugerują, że znaczącą rolę w zniszczeniu szczątków mogły odegrać osady wapienne, które wnikały w strukturę kości, a następnie przyczyniały się do powstawania pęknięć.
Właśnie podobieństwo uszkodzeń kości z tych dwóch grobów do setek fragmentów znajdowanych w innych częściach Göbekli Tepe może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki. Badacze są zdania, iż wiele rozproszonych szczątków nie musi być pozostałością po specjalnym rytuale. Mogły pierwotnie znajdować się w pochówkach pod posadzkami budynków położonych wyżej na zboczu osady.
Czytaj też:Neolityczna osada zszokowała rozmiarami. Badania zmieniają obraz miejsca sprzed 6800 lat
Wraz z rozrastaniem się stanowiska kolejne warstwy ziemi i materiału osadowego mogły przemieszczać się w dół zbocza wskutek erozji oraz osuwania się gruntu. W ten sposób pochówki znajdujące się wyżej uległy naruszeniu, a fragmenty ludzkich kości – przeniesieniu do niżej położonych monumentalnych konstrukcji. To tłumaczyłoby, dlaczego szczątki osób różnego wieku i płci spoczywały razem, w dodatku na obszarze około 3000 metrów kwadratowych i w różnych warstwach osadów. Oczywiście nie wszystkie ludzkie szczątki w Göbekli Tepe musiały mieć podobną przeszłość. Niektóre czaszki noszą ślady celowych modyfikacji, co najprawdopodobniej oznacza, że przynajmniej część zmarłych mogła być traktowana w sposób szczególny.
Źródło: PLOS One
