Poszukiwacze natknęli się na grobowiec sprzed tysiąca lat. Obiekt z panamy jest po brzegi wypełniony złotem

Na stanowisku El Caño w Panamie archeolodzy odsłonili fragment zapomnianej historii. Jest to szczególnie cenne odkrycie ze względu na wpływ na naszą wiedzę na temat społeczności zamieszkujących ten region na długo przed przybyciem Europejczyków. Wszystko dzięki odnalezieniu grobowca oznaczonego numerem 3. Prace prowadzone są tam od niemal dwudziestu lat, a tym razem naukowcy natrafili na pochówek, który – podobnie jak inne w tym miejscu – zdaje się potwierdzać, iż przez około dwieście lat grzebano tu lokalne elity.
...

Społeczna hierarchia odzwierciedlona w złotych ozdobach

To, co najbardziej rzuca się w oczy w Grobowcu numer trzy, to niezwykła obfitość złota. Centralna postać spoczywała w otoczeniu bogatych pektorałów, kolczyków i bransolet, z których część zdobią motywy nietoperzy i krokodyli. Układ przedmiotów i samych szczątków nie pozostawia wątpliwości: wyraźnie widać podział na warstwy społeczne. Wokół osoby o najwyższym statusie znaleziono inne szkielety, co wskazuje na praktykę pochówków zbiorowych o ściśle zhierarchizowanym charakterze. Słowa badaczki podkreślają oczywisty fakt, który wyłania się z tego układu. Złoto pełniło tu rolę nie tylko ozdoby, ale przede wszystkim czytelnego znaku władzy i pozycji. Precyzja wykonania tych przedmiotów świadczy o istnieniu wyspecjalizowanych rzemieślników, którzy pracowali na potrzeby wąskiej grupy uprzywilejowanych.

Czytaj też: Odnaleźli zaginione miasto na północy Polski. Stolzenberg opustoszał w tajemniczych okolicznościach

Równie ważne co metal są znalezione tu ceramiczne naczynia. Ich styl i jakość wykonania dostarczają informacji o kunszcie artystycznym oraz możliwych wpływach kulturowych. Co ciekawe, motywy zdobnicze pojawiające się na złocie, taki jak wspomniane nietoperze i krokodyle, mogą mieć znaczenie symboliczne, związane z wierzeniami lub ideologią władzy. Podobieństwa do artefaktów z pobliskiego stanowiska Sitio Conte sugerują istnienie szerszej sieci kontaktów, może nawet wspólnoty tradycji wytwórczych. Patrząc na te przedmioty, trudno nie odnieść wrażenia, iż mamy do czynienia ze społeczeństwem o złożonej strukturze. Nie była to zapewne jednolita kultura, raczej zbiór wodzostw lub mniejszych jednostek politycznych, które jednak dzieliły pewne cechy. Złoto i ceramika były nośnikami tych wspólnych wartości, a ich obecność w grobie podkreślała status zmarłego zarówno za życia, jak i w zaświatach.

Odkrycie, które zmienia nasze spojrzenie na przedkolumbijską Panamę

Każde takie znalezisko wymusza pewną rewizję dotychczasowych teorii. El Caño funkcjonowało jako cmentarzysko elit przez stosunkowo długi okres, co świadczy o zadziwiającej stabilności lokalnych struktur. Ministerstwo Kultury Panamy określa odkrycie jako przełomowe, choć nieco chłodniejsze spojrzenie na sprawę sugeruje, że wciąż mówimy o pojedynczym elemencie większej układanki.

Czytaj też: Pałac Ottona Wielkiego wydobyty z ziemi. Zapomniana królewska rezydencja była wyposażona w imponujące technologie

Dla samej Panamy ma to znaczenie wykraczające poże naukę. Odkrycia pokazuje bogactwo rodzimej, przedkolumbijskiej historii. Planowane Muzeum El Caño ma szansę stać się miejscem, w którym wydobyte artefakty będą opowiadały swoją historię szerszej publiczności. Jeśli zaś chodzi o badania prowadzone na terenie stanowiska, to są one kontynuowane, a archeolodzy spodziewają się kolejnych znalezisk. Można mieć nadzieję, iż przyszłe sezony wykopaliskowe przyniosą odpowiedzi na pytania o organizację polityczną, zakres handlu czy system wierzeń tych społeczeństw. Na razie Grobowiec 3 stanowi kolejny, bardzo wyraźny ślad po świecie, który zniknął setki lat temu.