
Społeczna hierarchia odzwierciedlona w złotych ozdobach
To, co najbardziej rzuca się w oczy w Grobowcu numer trzy, to niezwykła obfitość złota. Centralna postać spoczywała w otoczeniu bogatych pektorałów, kolczyków i bransolet, z których część zdobią motywy nietoperzy i krokodyli. Układ przedmiotów i samych szczątków nie pozostawia wątpliwości: wyraźnie widać podział na warstwy społeczne. Wokół osoby o najwyższym statusie znaleziono inne szkielety, co wskazuje na praktykę pochówków zbiorowych o ściśle zhierarchizowanym charakterze. Słowa badaczki podkreślają oczywisty fakt, który wyłania się z tego układu. Złoto pełniło tu rolę nie tylko ozdoby, ale przede wszystkim czytelnego znaku władzy i pozycji. Precyzja wykonania tych przedmiotów świadczy o istnieniu wyspecjalizowanych rzemieślników, którzy pracowali na potrzeby wąskiej grupy uprzywilejowanych.
Czytaj też: Odnaleźli zaginione miasto na północy Polski. Stolzenberg opustoszał w tajemniczych okolicznościach
Równie ważne co metal są znalezione tu ceramiczne naczynia. Ich styl i jakość wykonania dostarczają informacji o kunszcie artystycznym oraz możliwych wpływach kulturowych. Co ciekawe, motywy zdobnicze pojawiające się na złocie, taki jak wspomniane nietoperze i krokodyle, mogą mieć znaczenie symboliczne, związane z wierzeniami lub ideologią władzy. Podobieństwa do artefaktów z pobliskiego stanowiska Sitio Conte sugerują istnienie szerszej sieci kontaktów, może nawet wspólnoty tradycji wytwórczych. Patrząc na te przedmioty, trudno nie odnieść wrażenia, iż mamy do czynienia ze społeczeństwem o złożonej strukturze. Nie była to zapewne jednolita kultura, raczej zbiór wodzostw lub mniejszych jednostek politycznych, które jednak dzieliły pewne cechy. Złoto i ceramika były nośnikami tych wspólnych wartości, a ich obecność w grobie podkreślała status zmarłego zarówno za życia, jak i w zaświatach.
Odkrycie, które zmienia nasze spojrzenie na przedkolumbijską Panamę
Każde takie znalezisko wymusza pewną rewizję dotychczasowych teorii. El Caño funkcjonowało jako cmentarzysko elit przez stosunkowo długi okres, co świadczy o zadziwiającej stabilności lokalnych struktur. Ministerstwo Kultury Panamy określa odkrycie jako przełomowe, choć nieco chłodniejsze spojrzenie na sprawę sugeruje, że wciąż mówimy o pojedynczym elemencie większej układanki.
Dla samej Panamy ma to znaczenie wykraczające poże naukę. Odkrycia pokazuje bogactwo rodzimej, przedkolumbijskiej historii. Planowane Muzeum El Caño ma szansę stać się miejscem, w którym wydobyte artefakty będą opowiadały swoją historię szerszej publiczności. Jeśli zaś chodzi o badania prowadzone na terenie stanowiska, to są one kontynuowane, a archeolodzy spodziewają się kolejnych znalezisk. Można mieć nadzieję, iż przyszłe sezony wykopaliskowe przyniosą odpowiedzi na pytania o organizację polityczną, zakres handlu czy system wierzeń tych społeczeństw. Na razie Grobowiec 3 stanowi kolejny, bardzo wyraźny ślad po świecie, który zniknął setki lat temu.