Areną działań badaczy było stanowisko Valdelasilla, położone w okolicach Illescas w hiszpańskiej prowincji Toledo. Znajdujące się tam cmentarzysko jest jednym z najstarszych na Półwyspie Iberyjskim, a to wcale nie jest najważniejsze. Znacznie bardziej istotny pozostaje fakt, iż podważa ono teorię, w myśl której budowa wielkich grobowców rozprzestrzeniała się wyłącznie z regionów nadmorskich w głąb kontynentu.
Czytaj też: Purpura warta więcej niż złoto. Rzymski grób miał sensacyjną zawartość
Odkrycie obejmuje co najmniej kilkanaście struktur grobowych, w tym centralny, wyraźnie monumentalny kompleks otoczony mniejszymi pochówkami. Analizy wskazują, że najstarsze elementy nekropolii powstały około 4300 lat p.n.e., czyli w późnym neolicie, w okresie, gdy społeczności rolnicze w Europie zaczynały tworzyć pierwsze złożone formy organizacji społecznej .
Najważniejszym elementem stanowiska jest duża konstrukcja grobowa, która pełniła funkcję zbiorowego miejsca pochówku. Archeolodzy odkryli w niej szczątki wielu osób, ułożone w różnych warstwach, co sugeruje, że obiekt był używany przez dłuższy czas i miał charakter dynamicznie rozwijającej się struktury rytualnej. Uczestnicy wykopalisk natknęli się tam zarówno na pojedyncze pochówki, jak i przemieszane kości. To oznaka wielopokoleniowego użytkowania grobowca.
Uwadze archeologów nie umknął pewien szczegół: centralny grób został zaprojektowany jako złożona struktura z wyraźnym planem architektonicznym, obejmującym nie tylko komorę grobową, ale i otaczający ją system rowów oraz stref pochówków. Taki układ świadczy o wysokim poziomie organizacji społecznej i planowania przestrzennego wśród społeczności zamieszkujących ówczesną Mesetę.
Wśród znalezisk archeologicznych warto wymienić liczne przedmioty grobowe, w tym ceramikę, narzędzia krzemienne, ozdoby z kości oraz koralików, a także muszle morskie, które musiały zostać sprowadzone z wybrzeża. Obecność egzotycznych materiałów wskazuje na istnienie dalekosiężnych kontaktów handlowych już w tak wczesnym okresie. Na podstawie bardziej szczegółowych ekspertyz ich autorzy zidentyfikowali ślady czerwonego pigmentu, najprawdopodobniej tlenku żelaza, który w wielu kulturach prehistorycznych był związany z rytuałami pogrzebowymi i symbolicznym znaczeniem krwi, życia oraz odrodzenia.
Czytaj też: Scytyjski pochówek zawiera sekrety dawnych rytuałów. Starożytny grobowiec to nie koniec znalezisk
Pojawia się pytanie: czy mówimy jedynie o archeologicznej ciekawostce, która przejdzie bez echa? Niekoniecznie. Przez dekady dominował pogląd, że europejskie megality – takie jak dolmeny i grobowce zbiorowe – rozprzestrzeniały się z określonych centrów nadmorskich, zwłaszcza z obszarów Atlantyku i zachodniej Europy. Nowe dane sugerują jednak, że społeczności żyjące w głębi lądu mogły niezależnie wykształcić podobne formy architektury funeralnej w tym samym czasie. Oznacza to, iż zamiast jednego źródła megalityzmu, Stary Kontynent mógł doświadczać równoległego rozwoju podobnych tradycji w różnych regionach. Taki model zakłada większą niezależność i kreatywność lokalnych społeczności neolitycznych, które (mimo ograniczonej technologii) były w stanie tworzyć imponujące konstrukcje kamienne i organizować złożone rytuały pogrzebowe.
Źródło: Cambridge Archaeological Journal

