Mindfulness to nie jest życie chwilą. Mindfulness to umiejętność świadomego zatrzymania się i zwrócenia uwagi, że chwila, którą żyjesz, zaraz minie. Z reguły łączy się z odczuciem radości i pełni, dostrzeżeniem głębszego sensu czy też przynależności do czegoś większego i wspanialszego niż zwyczajna gonitwa pośród codziennych spraw i niepokojów.

Kiedy jesteśmy zakochani, kiedy rodzi nam się dziecko, lub kiedy czujemy, że wkrótce możemy na zawsze stracić kogoś najbliższego (rodzica, przyjaciela… ), wówczas to uczucie miłości jest tak wszechogarniające, że nie pozwala o sobie zapomnieć. Żyjemy wtedy na najwyższych obrotach, a ukochanej osobie spontanicznie i bezgraniczne poświęcamy całą naszą uwagę i troskę.

Zupełnie inaczej jest, kiedy zamiast euforii początku lub katharsis końca zmagamy się ze zwykłą codziennością: marudzącym przedszkolakiem, nieznośnym nastolatkiem, roztargnioną żoną, niezaradnym mężem, wymagającą matką, narzekającym ojcem, zajmującym nasz czas przyjacielem, oczekującą wsparcia przyjaciółką… Naszą najczęstszą reakcją jest zniecierpliwienie. Zaprzeczenie miłości i jej cichy zabójca.

Co możesz zrobić, a raczej robić, aby nie pozwolić, by twoją miłość zabiła codzienność? Proponuję kilka ćwiczeń uważnej miłości. Możesz złożyć z nich warsztat na każdy dzień, możesz wykorzystywać je oddzielnie, kiedy tylko odczujesz taką potrzebę. Być może w pewnym momencie zauważysz, że ich stosowanie weszło ci w krew, a twoja miłość zyskała wymiar głębi mindfulness.

Oto 6 sposobów na uważność w miłości >>>