My, konsultanci, cieszymy się, że troska o szacunek wobec drugiego człowieka wpływa na zachowania w organizacji, ale widzimy też, że powstaje problem: „wiemy, czego nie robić, lecz czym to zastąpić?”.

W pewnych firmach jest tak „miło”, że aż trudno tam oddychać osobie, która przychodzi z zewnątrz i może spojrzeć na tę organizację z dystansem. Z obawy przed folwarkiem rodzą się zachowania nienaturalnie miłe, a kłopotliwe tematy zamiatane są pod dywan. Emocje niewyrażone wprost wyłażą innymi kanałami. Mam na myśli złośliwości, często wyrafinowane.

Wydaje się, zrobiliśmy kilka pierwszych kroków oddalających nas od folwarku. Potrzebne nam następne. Chodzi o zdobycie umiejętności, które pozwalają nie zgadzać się z rozmówcą i jednocześnie traktować jego zdanie z szacunkiem. Dylemat „być miłym czy szczerym?” jest fałszywy. Nie trzeba wybierać. Następnym krokiem w odchodzeniu od folwarku powinna być nauka „konstruktywnej konfrontacji”.

- Małgorzata Jarmoc-Hecht, trenerka Akademii Psychologii Przywództwa.

Pamiętaj!

  • Mów o faktach i o tym, jak je rozumiesz (wtedy widać, że twoja opinia ma solidne podstawy), ale też pokazuj, że jesteś gotów poszerzyć swoje rozumienie spornej kwestii o wersję rozmówcy. Zachęć go do odniesienia się do tego, co powiedziałeś.
     
  • Zwróć uwagę, że np. takie sformułowanie: „handlowcy nie rozumieją problemów tu, u nas na produkcji”, jest opinią, a nie faktem. Odróżnianie faktów od opinii jest kluczową kompetencją podczas konstruktywnej konfrontacji.
     
  • Pamiętaj, że autentyczne słuchanie pozwala ci nie tylko zobaczyć sprawę z innego punktu widzenia, ale jest też odbierane przez rozmówcę jako przejaw szacunku do niego.
     
  • Pamiętaj, że intonacja to też komunikat. Poprzez ton wypowiedzi daj rozmówcy odczuć, że może swobodnie wyrażać własne zdanie.
     
  • Bądź świadom słów, które wypowiadasz. Używając zwrotów: „moim zdaniem…”, „według mnie…”, pokazujesz, że nie uważasz się za posiadacza absolutnej prawdy – masz własne zdanie do którego dajesz sobie prawo, co nie znaczy, że dyskredytujesz inne opinie.
     
  • Pamiętaj, że starasz się zrozumieć odmienny punkt widzenia i wcale nie musisz się z nim zgadzać ani go popierać; zrozumienie to nie to samo, co akceptacja.