Warto mieć na uwadze fakt, iż większość jezior jest stosunkowo młoda w skali geologicznej. Naukowcy szacują, że na świecie istnieje zaledwie około 20 jezior, które istnieją przez wyjątkowo długi czas. Jednym z nich było Jezioro Aralskie, położone na pograniczu Kazachstanu i Uzbekistanu. Niestety, rzeczywistość ostatnich lat pokazuje, iż nawet tak długowieczne zbiorniki nie są odporne na intensywną ingerencję człowieka.
Czytaj też:Bajkał skrywa mroczne tajemnice. Wielu wciąż nie udało się wyjaśnić
Większość współczesnych jezior powstała bowiem w holocenie, czyli w obecnej epoce geologicznej, rozpoczętej około 11 700 lat temu. Z czasem ich niecki wypełniają się osadami, co stopniowo prowadzi do zaniku zbiorników. Pradawne jeziora przetrwały znacznie dłużej między innymi dzięki szczególnym warunkom geologicznym. Dobrym przykładem jest Bajkał na Syberii, uznawany za najstarsze jezioro świata. Jego wiek wynosi około 25 milionów lat. Zbiornik leży w aktywnej strefie tektonicznej, gdzie ruchy skorupy ziemskiej powodują pogłębianie się jego misy. Bajkał jest również najgłębszym jeziorem na świecie, osiągającym niemal 1700 metrów głębokości i zawiera mniej więcej 20 procent światowych zasobów niezamarzniętej wody słodkiej.
Jezioro Aralskie także należało do wyjątkowych zbiorników, lecz jego los okazał się zupełnie inny. Nie zniszczyły go wyłącznie naturalne procesy geologiczne. Kluczową rolę odegrała działalność człowieka. Jeszcze w połowie XX wieku Jezioro Aralskie zajmowało około 68 tysięcy kilometrów kwadratowych. Było wówczas czwartym co do wielkości jeziorem świata, a jego wody podtrzymywały lokalne rybołówstwo i życie społeczności zamieszkujących okoliczne tereny.

Sytuacja zaczęła gwałtownie się zmieniać w latach 60. XX wieku. Władze Związku Radzieckiego rozbudowały systemy irygacyjne, aby na suchych obszarach Azji Środkowej rozwijać uprawy, przede wszystkim bawełny. Woda z rzek Amu-darii i Syr-darii, zasilających jezioro, w coraz większych ilościach płynęła w kierunku nawadnianych pól. Do jeziora zaczęło docierać znacznie mniej wody, niż traciło ono wskutek parowania. W efekcie jego powierzchnia systematycznie malała, a zasolenie rosło. W latach 80. zbiornik podzielił się na dwie części: większą i mniejszą. W kolejnych dekadach większa część jeziora również uległa dalszemu podziałowi, a jej wschodnia część ostatecznie wyschła.
Na odsłoniętym dnie powstała Aral-kum – pustynia, której pojawienie się jest bezpośrednio związane z zanikiem jeziora. Jej powstanie to coś więcej niż tylko zmiany krajobrazu. Wyschnięte dno jeziora pozostawiło po sobie ogromne połacie osadów zawierających sól oraz pozostałości substancji wykorzystywanych w rolnictwie. Wiatr może unosić drobny pył i przenosić go na duże odległości, zanieczyszczając okoliczne tereny, pola uprawne i powietrze, którym oddychają mieszkańcy regionu.
Czytaj też:Niezwykłe odkrycie na dnie Arktyki. To podwodny grób
Zmiany dotknęły nawet lokalną gospodarkę. Kurczące się jezioro doprowadziło do załamania rybołówstwa i pogorszenia warunków życia wielu społeczności. Wzrost zasolenia oraz zanik siedlisk przyczyniły się do poważnych strat w ekosystemie. Katastrofa stała się jednym z najbardziej znanych przykładów negatywnych konsekwencji nieprzemyślanej gospodarki wodnej. W reakcji na kryzys pojawiły się pewne działania. Na przykład w Kazachstanie ruszyła budowa tamy Kokaral, która pomogła zatrzymać część wody i umożliwiła częściową odbudowę zbiornika. Niestety, południowa część, położona głównie na terenie Uzbekistanu, pozostaje szczególnie dotknięta wysychaniem.
Źródło:ESA
