Tytułowy artefakt pochodzi z grobu oznaczonego jako M280 na cmentarzysku Beishenjiaqiao w prowincji Shaanxi. Nekropolia ta była związana ze społecznościami Qin żyjącymi w okresie Walczących Królestw, czyli między 475 a 221 rokiem p.n.e. Kamień spoczywał w okolicy górnego prawego drugiego zęba trzonowego, wewnątrz patologicznie zmienionej jamy po zębie.
Czytaj też:Pradawni ludzie odurzali się z wykorzystaniem tej substancji. Naukowcy odkryli najstarsze dowody
To właśnie lokalizacja znaleziska sprawiła, że naukowcy zaczęli brać pod uwagę niezwykłą hipotezę. Czy człowiek żyjący w starożytnych Chinach mógł mieć wszczepiony kamienny element zastępujący utracony ząb? Badacze z Jilin University, Xi’an Institute of Cultural Relics Protection and Archaeology oraz Zhengzhou University postanowili dokładnie sprawdzić tę możliwość. Wyniki analiz zamieścili na łamach npj Heritage Science.
Analizy wykazały, że przedmiot powstał ze skały węglanowej. Jego cylindryczny kształt i położenie mogły sugerować celowe wykorzystanie w jamie ustnej, dlatego naukowcy poszukiwali śladów, które powinny pozostać po długotrwałym kontakcie kamienia z organizmem. Takich dowodów jednak nie znaleźli. Na powierzchni kamienia nie widać charakterystycznych śladów zużycia powstałych podczas żucia. Uczeni nie zidentyfikowali również elementów, które wskazywałyby na specjalne przygotowanie kamienia lub sposób jego zamocowania. Najbardziej znaczący wydaje się fakt, iż kość otaczająca miejsce spoczynku tego przedmiotu nie wykazuje oznak adaptacji do obecności ciała obcego.
Stan samej szczęki dodatkowo komplikuje interpretację. W miejscu tym występował poważny ropień zębodołowy oraz utrata korzenia policzkowego. Zestawienie zmian chorobowych z brakiem śladów zużycia i reakcji kości sprawia, że wykorzystanie kamienia jako funkcjonalnego implantu za życia pochowanej osoby wydaje się mało prawdopodobne. Naukowcy nie wykluczają jednak innych możliwości. Kamień mógł znaleźć się w jamie ustnej już po śmierci, być może w związku z praktykami pogrzebowymi lub symbolicznym znaczeniem. Nie ma jednak wystarczających dowodów, by potwierdzić taką interpretację.
Czytaj też:Tajemniczy szyb na terenie średniowiecznego zamku. Archeolodzy nie wiedzą, do czego służył
Istnieje również znacznie bardziej prozaiczne wyjaśnienie: kamień mógł dostać się do jamy zębowej w wyniku procesów zachodzących po pochówku. Przemieszczanie się gleby, rozkład tkanek czy inne zmiany zachodzące wewnątrz grobu mogły sprawić, iż kamień znalazł się w nietypowym miejscu. Problem polega na tym, że podczas wykopalisk nie udokumentowano dokładnej relacji kamienia z otaczającą go kością i osadem przed jego usunięciem. Brak tych informacji uniemożliwia dziś jednoznaczne ustalenie, w jaki sposób przedmiot trafił do jamy zębowej.
Źródło: npj Heritage Science
