Święty Augustyn był jednym z najważniejszych myślicieli chrześcijaństwa i wybitnym autorem późnego antyku. Dokonane odkrycie, za którym stoi Christian Tornau z Uniwersytetu w Würzburgu wzbogaca dorobek słynnego biskupa, a dodatkowo pokazuje, w jaki sposób próbował on wyjaśnić jedną z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych scen opisanych w Biblii.
Czytaj też: Jezioro Szkieletów w Himalajach staje się coraz bardziej zagadkowe. Zawiera genetyczny koktajl
Tornau, do spółki Clemensem Weidmannem, związanym z projektem Corpus Scriptorum Ecclesiasticorum Latinorum, przeanalizował XII-wieczny manuskrypt, który pierwotnie należał do opactwa Bad Doberan w północnych Niemczech. Obecnie znajduje się natomiast w Pelplinie. Początkowo rękopis wydawał się zawierać sześć kazań przypisywanych św. Augustynowi. Cztery z nich były już znane nauce, jednak dwa pozostałe nie występowały w żadnych dotychczasowych katalogach ani wydaniach jego dzieł.
Odnalezione teksty dotyczą historii opisanej w Pierwszej Księdze Samuela. To opowieść o królu Saulu, który w obliczu zbliżającej się wojny z Filistynami nie otrzymuje odpowiedzi od Boga i postanawia zwrócić się o pomoc do kobiety znanej jako wiedźma z Endor. Według biblijnej relacji kobieta przywołuje ducha zmarłego proroka Samuela, który przepowiada Saulowi klęskę i śmierć. Od stuleci historia ta budziła spory interpretacyjne zarówno wśród żydowskich, jak i chrześcijańskich uczonych. Pojawiało się bowiem pytanie, czy rzeczywiście doszło do kontaktu ze zmarłym prorokiem, czy też Saul padł ofiarą złudzenia albo działania sił demonicznych.
To właśnie ten problem stał się głównym tematem nowo odkrytych kazań. Augustyn zastanawia się, czy magia może mieć jakąkolwiek władzę nad duszami zmarłych oraz czy wydarzenie opisane w Biblii było skutkiem działania wiedźmy, czy też zostało dopuszczone przez Boga w celu przekazania Saulowi ostatecznego przesłania. Według badaczy pierwszy z odnalezionych tekstów wygłoszono podczas niedzielnego nabożeństwa. Augustyn przedstawia w nim różne możliwe interpretacje, nie udzielając jednoznacznej odpowiedzi. Dopiero w drugim kazaniu, które mogło pojawić się kilka dni później, powraca do tematu i rozwija swoje rozważania, próbując poprowadzić wiernych ku bardziej spójnej interpretacji wydarzeń.
Zdaniem naukowców właśnie ten sposób prowadzenia wywodu jest jednym z argumentów przemawiających za autentycznością tekstów. Św. Augustyn słynął bowiem z umiejętności analizowania trudnych problemów teologicznych przed zgromadzonymi wiernymi. Nie unikał pytań, które nie miały prostych odpowiedzi, lecz zachęcał słuchaczy do wspólnego poszukiwania sensu Pisma Świętego. Odkryte kazania pokazują go nie jako niedostępnego filozofa, lecz jako kaznodzieję mierzącego się wraz ze swoją wspólnotą z zagadkami wiary.
Czytaj też: Sześciolatek natknął się w polu na nieznany przedmiot. To bezcenny miecz sprzed 1300 lat
Potwierdzenie autentyczności odnalezionych tekstów wymagało szczegółowych badań filologicznych. Eksperci przeanalizowali słownictwo, składnię, styl retoryczny, charakterystyczne elementy humoru oraz sposób prowadzenia argumentacji teologicznej. Następnie wyniki poddano ocenie podczas specjalistycznych warsztatów naukowych w Wiedniu. Wniosek był jednomyślny: odnalezione kazania należy uznać za autentyczne dzieła św. Augustyna.
Samo przetrwanie tych tekstów przez ponad tysiąc lat pozostaje fascynującą zagadką. Według badaczy rękopis z Pelplina prawdopodobnie powstał na podstawie znacznie starszego wzorca, być może pochodzącego z opactwa Amelungsborn w Dolnej Saksonii. Niestety znaczna część tamtejszych zbiorów została zniszczona podczas wojny trzydziestoletniej, przez co nie da się już jednoznacznie prześledzić drogi, jaką przebyły kazania od czasów średniowiecza do współczesności.
Źródło: CSEL
