powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Kultura

Kino jeszcze nigdy nie było tak potężne. Uczeni wykorzystują je, by wpłynąć na społeczeństwo

Filmy science fiction fascynowały mnie od dawna i z pewnością nie jestem w tej kwestii osamotniony. Ale czy mogą pełnić rolę czegoś więcej, niż tylko źródeł ogromnych ilości rozrywki. Naukowcy przekonują, że jak najbardziej. Ich zdaniem kino może pełnić jeszcze jedną rolę. Najnowsze badania pokazują, że odpowiednio wykorzystane filmy potrafią pobudzać refleksję nad całą masą istotnych kwestii.

A
Aleksander Kowal
2h temu·3 minuty·
Kino jeszcze nigdy nie było tak potężne. Uczeni wykorzystują je, by wpłynąć na społeczeństwo
Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google

Badacze z Uniwersytetu w Grazie oraz współpracujący z nimi naukowcy opisali nowy format popularyzacji wiedzy nazwany Science & Cinema. Projekt opiera się na prostym pomyśle: publiczność ogląda fragmenty znanych filmów, a następnie eksperci tłumaczą, które przedstawione zjawiska mają naukowe podstawy, a które są wyłącznie hollywoodzką fantazją. Zdaniem autorów badania właśnie taka forma komunikacji może być jednym z najskuteczniejszych sposobów docierania do osób, które na co dzień nie interesują się nauką.

Czytaj też: „I Want My MTV” doczeka się filmu. I nagle przypominają mi się lata 90. gdy wracało się ze szkoły

Twórcy projektu podkreślają, iż współczesne kino ma ogromny wpływ na wyobraźnię społeczną. Filmy bardzo często kształtują sposób, w jaki ludzie postrzegają technologie, katastrofy klimatyczne czy przyszłość cywilizacji. Naukowcy zwracają uwagę, że popkultura od dawna oddziałuje na decyzje polityczne, społeczne i naukowe, choć rzadko mówi się o tym wprost. Wystarczy przypomnieć wpływ Parku Jurajskiego na zainteresowanie genetyką czy współczesne filmy o sztucznej inteligencji, które budują zarówno fascynację, jak i lęk przed rozwojem AI.

Podczas eksperymentalnych wydarzeń organizowanych przez badaczy uczestnicy oglądali sceny z takich produkcji jak Pojutrze, Snowpiercer, Wodny świat, Twister czy Mad Max. Wszystkie fragmenty zostały dobrane tak, by stworzyć spójną opowieść dotyczącą zmian klimatycznych. Początkowo pokazywano lżejsze i bardziej humorystyczne sceny związane z lodem, wodą i katastrofami pogodowymi, jednak wraz z rozwojem wydarzenia atmosfera stawała się coraz bardziej poważna. Finał dotyczył migracji i potencjalnych konsekwencji globalnych kryzysów klimatycznych.

Według autorów badania szczególnie interesujące było to, jak reagowali widzowie. Część uczestników początkowo traktowała pokazy wyłącznie jako rozrywkę, jednak po dyskusjach z ekspertami zaczynała zastanawiać się nad tym, jak bardzo filmowe wizje mogą przypominać realną przyszłość. Wiele osób porównywało sceny z kina do prawdziwych wydarzeń, takich jak fale migracyjne czy coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe. Badacze zauważyli, że właśnie emocje odgrywały tutaj kluczową rolę. Kino pozwala bowiem nie tylko przekazywać suche informacje, lecz również budować zaangażowanie i poczucie osobistego związku z problemem.

Współczesna komunikacja naukowa często trafia wyłącznie do osób już zainteresowanych badaniami i technologią, dlatego kino może przełamać tę barierę. Podczas wydarzeń organizowanych w salach kinowych pojawiały się osoby, które wcześniej nie uczestniczyły w podobnych spotkaniach i nie interesowały się tematyką klimatyczną. Mimo to aktywnie brały udział w dyskusjach i zadawały pytania ekspertom. To właśnie ten efekt autorzy projektu uznają za największy sukces całego eksperymentu.

Czytaj też: „Też macie gęsią skórkę?” – Yung Lean, GENER8ION i Gavras stworzyli teledysk, który mnie hipnotyzuje

Co więcej, granica między nauką a popkulturą coraz bardziej się zaciera. Dobrym przykładem jest film Projekt Hail Mary, który według naukowców przyciąga uwagę widzów dzięki stosunkowo realistycznemu podejściu do zagadnień z zakresu fizyki, językoznawstwa i astronomii. Produkcja pokazuje, że ambitne tematy naukowe mogą jednocześnie być atrakcyjne dla masowej publiczności. A przecież w ostatnich latach podobnych przykładów pojawia się coraz więcej. 

Eksperci podkreślają jednak, że filmy mogą również wprowadzać w błąd. Hollywood często upraszcza skomplikowane zjawiska lub przedstawia je w całkowicie nierealistyczny sposób. Właśnie dlatego tak ważna ma być obecność naukowców, którzy potrafią oddzielić fakty od fikcji. Zdaniem autorów projektu „Science & Cinema” widzowie nie oczekują wyłącznie efektów specjalnych – chcą także zrozumieć, co naprawdę jest możliwe, a co pozostaje wyłącznie fantazją scenarzystów.

Źródło: Eureka Alert, Journal of Science Communication

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Dodaj Focus.pl jako preferowane źródłoCzęściej pojawimy się w Twoich wynikach wyszukiwania Google
Udostępnij
FacebookX