W ciągu poprzednich tygodni wyraźnie zmieniła się sytuacja polityczna nazistowskiego państwa. Po japońskim ataku na Pearl Harbor Hitler wypowiedział wojnę Stanom Zjednoczonym. Równolegle, niepowodzenia w bitwie o Moskwę sprawiły, że rozwiała się wizja szybkiego pokonania Związku Radzieckiego. Nie zebrano się jednak, by słuchać o sytuacji na frontach. Nowe realia stworzyły okoliczności dla „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

Prawda ze zniszczonych protokołów

Los europejskich Żydów, traktowanych niczym zakładnicy, przestał być potencjalną kartą przetargową, powstrzymującą Amerykanów przed włączeniem się do wojny. Równocześnie, skoro oczywistym było, że walki na wschodzie nie zakończą się szybko, uznano że nie należy tej kwestii odkładać do pokonania Stalina. Czym jednak było „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”? Pod tym eufemistycznym określeniem kryła się niespotykana w dziejach ludzkości zbrodnia: wola doprowadzenia do systematycznego wymordowania ludności żydowskiej w Europie. 

Mało brakowało, a nie wiedzielibyśmy zbyt wiele o konferencji w Wannsee. Niemal wszystkie kopie protokołu z posiedzenia zostały zniszczone przez ich posiadaczy. Szczęśliwie, jedyny zachowany egzemplarz trafił w 1947 roku w ręce Roberta Kempnera. Ten niemiecki prawnik, a przy tym zaciekły wróg nazistów, odegrał po wojnie ważną rolę podczas procesów norymberskich. Zaangażowany w sądzenie nazistowskich zbrodniarzy, od razu dostrzegł niezwykłą wagę protokołu, dzięki czemu dysponujemy wstrząsającym dokumentem przełomowego momentu w dziejach Zagłady. 

Koncepcja „ewakuacji na wschód”

Obraz spotkania, jaki wyłania się z protokołu, mimo zawartych w nim eufemizmów, jest przerażający. Konferencję otworzył Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Poinformował zebranych, że celem narady jest ustalenie wspólnej linii działania odnośnie do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Równocześnie podkreślił swoją nadrzędną rolę w realizacji planów. Już 31 lipca 1941 roku Herman Göring upoważnił go do podjęcia w tym celu wszelkich niezbędnych kroków.

Przez pół roku zmieniały się koncepcje dotyczące zaangażowania konkretnych organów administracji Trzeciej Rzeszy, jak i wspomniana wcześniej sytuacja polityczna, co nieznacznie opóźniło termin zwołania konferencji. Finalnie, Heydrich przemawiał do przedstawicieli kilku ministerstw, urzędów i policji bezpieczeństwa. Na sali byli obecni m.in. Wilhelm Stuckart, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych czy Roland Freisler reprezentujący Ministerstwo Sprawiedliwości Rzeszy. Nazistowskie władze w krajach okupowanych reprezentowali zastępca Hansa Franka, Josef Bühler, sekretarz stanu w rządzie Generalnego Gubernatorstwa i SS-Sturmbannführer Rudolf Lange, komendant Policji Bezpieczeństwa i SD w Rydze. Sam Heydrich był zresztą równolegle zastępcą protektora Czech i Moraw.

Tablica informacyjna w miejscu konferencji (Fot. OTFW Berlin/Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0).

Zebrani wysłuchali podsumowania dotychczasowej polityki wobec Żydów oraz jej ograniczeń. W miejsce dotychczasowej przymusowej emigracji do krajów neutralnych, pojawiła się koncepcja „ewakuacji na wschód”. Dla uświadomienia skali zagadnienia, zaprezentowano dane dotyczące populacji Żydów w Europie. Za ich zestawienie odpowiadał Adolf Eichmann, prawa ręka Heydricha w kwestii ostatecznego rozwiązania. Po długim wyliczeniu zajęto się takimi kwestiami jak np. organizacją gett dla podstarzałych Żydów czy losem żydowskich weteranów walczących po stronie Niemiec w I wojnie światowej. W dalszej części konferencji Heydrich przypomniał zgromadzonym, kto w świetle niemieckiego prawa jest Żydem, jak i przedstawił rozstrzygnięcie kwestii „mischlingów” („mieszańców”, tj. osób posiadających żydowskich i nieżydowskich przodków). Po krótkiej dyskusji posiedzenie zamknięto, a Szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy wyraził prośbę, by członkowie narady okazywali mu odpowiednią pomoc w rozwiązaniu „problemu”. 

Centralnie planowane ludobójstwo

W ciągu trwającego ledwie półtorej godziny spotkania przypieczętowane zostały losy milionów ludzi. Czy jednak konferencja w Wannsee była aż takim przełomem? Niemieckie zbrodnie na Żydach nie zaczęły się 20 stycznia 1942 r. Można jednak powiedzieć, że dopiero od tego dnia zaczęło się centralnie planowane ludobójstwo na nieznaną dotąd skalę.

Dotychczasowa polityka przymusowej emigracji (praktykowana od lat 30. wobec Żydów niemieckich) okazała się niewystarczająca. W ówczesnej sytuacji politycznej emigracja do krajów neutralnych była już zresztą wstrzymana. Wobec liczebności populacji żydowskiej, jaka znalazła się na terenach zajętych przez Trzecią Rzeszę, trudno było uznać to rozwiązanie za wykonalne. Nierealne były również pomysły np. wysłania Żydów na Madagaskar. Jedynym obszarem, gdzie można było ich „ewakuować”, były tereny zdobyte przez nazistów na wschodzie. Także polityka zamykania Żydów w gettach i doprowadzania do ich śmierci wskutek nieludzkich warunków życia i morderczej pracy nie wydawała się najskuteczniejszą metodą eksterminacji. Ogarnięci obsesjami rasowymi naziści bali się też, że przez eliminację słabszych jednostek wyselekcjonują najwytrwalsze, które będą mogły potencjalnie odrodzić naród żydowski.


W muzealnej gablocie: spisana przez Eichmanna lista Żydów w europejskich krajach (Fot. Wikipedia Commons).

Na froncie wschodnim za Wehrmachtem posuwały się Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des SD, które na tyłach armii miały likwidować wrogów ideologicznych i rasowych. Jednak masowe rozstrzeliwanie cywilów z perspektywy nazistów również miało swoje mankamenty. Zużywało czas i cenną amunicję, stanowiło także poważne obciążenie psychiczne dla większości wykonawców. Niemcy od dłuższego czasu testowali komory gazowe. I to właśnie one okazały się, przy zachowaniu pozostałych metod, rozwiązaniem najbardziej pożądanym. Były szybsze, wydajniejsze i umożliwiały zabijanie bez bezpośredniego kontaktu między katem a ofiarami. 

Spodziewanych ofiar miało być ponad jedenaście milionów

W protokole z konferencji w Wannsee znajduje się porażające zdanie: „W trakcie praktycznej realizacji ostatecznego rozwiązania Europa zostanie przeszukana z Zachodu na Wschód”. Zgodnie z listą sporządzoną przez Eichmanna i umieszczoną na stronie szóstej protokołu z Wannsee spodziewanych ofiar miało być ponad jedenaście milionów. Nie sposób jednak nie zwrócić uwagi, że niektóre jego wyliczenia są dość osobliwe. Lista podzielona była na kraje i terytoria A (w zasadzie pod bezpośrednią kontrolą Rzeszy) oraz B (sojusznicy, państwa neutralne, ale też te, z którymi Niemcy były w trakcie wojny). Szczególnie włączenie tej drugiej kategorii do statystyki świadczy o pysze i myśleniu życzeniowym: Eichmann najwyraźniej zakładał, że w przyszłości powstaną warunki do „ewakuacji” wszystkich europejskich Żydów, co byłoby możliwe tylko przy ostatecznym triumfie III Rzeszy.  

Sporządzając swoją listę, Eichmann dysponował różnymi, nie zawsze wiarygodnymi czy aktualnymi danymi. Przykładowo, okupowanej przez Włochy Albanii przypisano zaledwie dwustuosobową społeczność żydowską, choć od lat 30. kraj ten był miejscem schronienia tysięcy żydowskich uchodźców. Te i inne szczegóły przeczą nieco wyobrażeniu o skrupulatnej, biurokratycznej precyzji planów Zagłady. Na liście wyróżnia się szczególnie Estonia, opisana jest jako „Judenfrei” (tj. wolna od Żydów). Przedwojenna populacja Żydów w tym kraju nie należała do najliczniejszych, a różne represje czy wysiedlenia, które spotkały tę mniejszość po zajęciu kraju przez Związek Radziecki, dodatkowo ją uszczupliły. Nasilone działania niemieckiego okupanta i jego estońskich kolaborantów sprawiły, że już w styczniu 1942 roku można było ją ogłosić  (choć na wyrost) jako kraj, w którym ostatecznie rozwiązano kwestię żydowską. Wojnę w każdym razie przetrwały jedynie pojedyncze jednostki. 

Więcej niż biurokratyczny dokument

Szósta strona protokołu z Wannsee (patrz zdjęcia) stała się jedną z symbolicznych ilustracji Zagłady, ponieważ jak żaden inny dokument pokazuje paneuropejską skalę i bezprecedensowy charakter morderczego planu nazistów. W 80. rocznicę niesławnej konferencji Europejska Sieć Pamięć i Solidarność (enrs.eu) oraz Dom Konferencji w Wannsee (ghwk.de), przy wsparciu międzynarodowej grupy historyków, stworzyli interaktywną stronę internetową z infografiką opisującą historię i zawartość szóstej strony protokołu. Można ją znaleźć pod adresem www.ghwk.de/statisticsandcatastrophe.

Celem projektu o nazwie „Statystyka i Katastrofa. Krytyka liczb Eichmanna” jest krytyczna analiza statystyk protokołu w Wannsee oraz pokazanie, jaka tragedia kryje się za tym biurokratycznym dokumentem. Ważną częścią infografiki są także biogramy ofiar – to o nich przede wszystkim powinniśmy pamiętać w rocznicę konferencji, a także z okazji obchodzonego ledwie tydzień później – 27 stycznia – Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, przypadającego w inną symboliczną rocznicę: wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Strona www.ghwk.de/statisticsandcatastrophe jest obecnie dostępna w języku angielskim, a w najbliższym czasie organizatorzy planują także wersje polską i niemiecką.

Europejska Sieć Pamięć i Solidarność jest międzynarodowym przedsięwzięciem, które ma na celu badanie, dokumentowanie oraz upowszechnianie wiedzy na temat historii Europy XX wieku i sposobów jej upamiętniania ze szczególnym uwzględnieniem okresu dyktatur, wojen i społecznego sprzeciwu wobec zniewolenia. Członkami Sieci są: Niemcy, Polska, Rumunia Słowacja i Węgry, a w jej gremiach doradczych zasiadają ponadto przedstawiciele Albanii, Austrii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy i Gruzji. Więcej informacji: www.enrs.eu