Rodziny składane w ofierze
Badania objęły 78 szkieletów odkrytych w kompleksie grobowym Imdang-Joyeong, datowanym na okres od IV do VI wieku. To właśnie tam naukowcy natrafili na jedno z najbardziej szokujących odkryć: ofiary z ludzi nie ograniczały się do pojedynczych osób, lecz obejmowały całe rodziny.
Praktyka ta, znana jako sunjang, polegała na zabijaniu i grzebaniu ludzi wraz z elitą – najczęściej lokalnymi władcami – aby towarzyszyli im w życiu pozagrobowym. Jednak nowe dane genetyczne pokazują, że w wielu przypadkach ofiarami byli bliscy krewni, w tym rodzice i dzieci składani razem w jednym grobie. Mamy co najmniej trzy przypadki, w których całe jednostki rodzinne zostały poświęcone w ramach jednego rytuału. To bezpośrednio potwierdza wcześniejsze hipotezy historyczne, choć po raz pierwszy zostało udowodnione na poziomie DNA.
Jeszcze bardziej niepokojące jest to, iż ofiary mogły należeć do specjalnej, dziedzicznej grupy społecznej. Analizy pokrewieństwa wykazały, że osoby składane w ofierze były ze sobą spokrewnione także między różnymi grobami i pokoleniami. To wskazuje na istnienie swoistej “kasty ofiarnej”, a więc rodzin, które przez kolejne pokolenia pełniły funkcję rytualnych ofiar dla elit. Innymi słowy, ich los mógł być z góry przesądzony przez urodzenie.
Zaskakująco bliskie więzi krwi
Takie odkrycie zmienia sposób, w jaki uczeni postrzegają strukturę społeczną królestwa Silla. Zamiast systemu opartego wyłącznie na klasach czy statusie, występowała tam bardziej złożona sieć zależności rodzinnych, w której niektóre linie rodowe były systematycznie podporządkowane innym.
Analiza genetyczna ujawniła również niezwykle gęstą sieć pokrewieństw. Wśród badanych szczątków zidentyfikowano 11 par bliskich krewnych pierwszego stopnia (na przykład rodzic-dziecko) oraz 23 pary drugiego stopnia. Jakby tego było mało, naukowcy odkryli przypadki małżeństw między bliskimi krewnymi, w tym co najmniej jedną relację na poziomie kuzynostwa pierwszego stopnia. Takie związki występowały zarówno wśród elit, jak i osób przeznaczonych na ofiary.
Czytaj też: Megalityczne obiekty tworzą ukryty wzór. Archeolodzy dostrzegli go 6000 lat później
To oznacza, iż kazirodcze małżeństwa nie były wyjątkiem, lecz prawdopodobnie akceptowaną praktyką społeczną. Różni się to od wielu społeczeństw starożytnych, zwłaszcza w Europie, gdzie dominował model zawierania małżeństw poza własną grupą. Ekspertyzy dostarczyły nawet wniosków na temat roli kobiet w strukturze społecznej. Jakich? Zdaniem badaczy więzi rodzinne mogły być organizowane wokół linii żeńskich, co stanowi rzadkość w porównaniu z innymi starożytnymi cywilizacjami.
Źródło: Science Advances
