Wyobraź sobie, że wpadłeś na wspaniały pomysł – jest w nim wszystko, na czym ci zależy, i może całkiem odmienić twoje życie. Nosisz go w sobie jak ukochane dziecko, oczy ci błyszczą, serce śpiewa z radości – szukałeś, szukałeś i w końcu znalazłeś. Myślisz o tym dzień i noc, nie możesz spać. Nosi cię. Nie wytrzymasz, musisz komuś opowiedzieć. Zanim pobiegniesz, zaczekaj, zatrzymaj się. Komu pierwszemu opowiesz o swoim pomyśle? Do kogo pójdziesz? Od tego może zależeć, czy od jutra zaczniesz go realizować, czy też wątpić, czy to w ogóle ma sens.

Fundamentem powodzenia twoich przedsięwzięć jest mocne przekonanie, że to jest to, czego chcesz, i jesteś gotów do tego dążyć nawet mimo trudności. Nie żyjemy jednak w próżni – mamy potrzebę dzielenia się swoimi pomysłami, opowiadania o nich i dowiadywania się, co o nich myślą inni. Kiedy jednak dzielisz się swoimi przemyśleniami, stwarzasz innym możliwość bycia ich recenzentami. Opinie osób z otoczenia mogą wpływać na powodzenie twoich planów; zazwyczaj dość dobrze o tym wiesz – wiesz, kto jakie ma podejście do życia i jakich rad czy opinii możesz się spodziewać. Ważne jest więc to, komu pozwalasz się wypowiadać na temat swoich dążeń i czyich rad słuchasz.

Jest jednak jeszcze jedno źródło wpływu. O wiele bardziej tajemnicze, często nierozpoznane. Mieści się w… twojej głowie. Może dać o sobie znać, gdy mimo chęci zrealizowania jakiegoś pomysłu w twoje myśli wkrada się głos, który cię od tego odwodzi i przekonuje, że to na pewno nie wyjdzie i lepiej dać sobie spokój. Albo dążąc do celu, raptem odczuwasz jakąś blokadę i nie rozumiesz, co się dzieje. Po czym z niepokojem zauważasz, że zaczynasz zbaczać z kursu.

Co zatem robić, by mieć kontrolę nad tym najważniejszym kursem, jakim jest twoje życie? Przyjrzyjmy się obu kręgom wpływu.

 

ODWAŻNI KONTRA HAMULCOWI

Przede wszystkim spójrz na ludzi, którzy cię otaczają, i odpowiedz sobie na kilka pytań.  Jak to się stało, że to są właśnie te, a nie inne osoby? Kto zdecydował, że są w twoim życiu? Co do niego wnoszą? Czy to jest to, czego potrzebujesz? Czy sprawiają, że czujesz się przy nich dobrze, czy też po spotkaniach z nimi jesteś przygaszony i wątpiący we własne siły? Których osób jest więcej? Pomyśl, które relacje chcesz zachować i pielęgnować, a które zakończyć albo rozluźnić.

Najlepsze to te, w których czujesz się najbardziej sobą. A to potrafią sprawić ludzie, którzy żyją w zgodzie ze sobą, mają pomysł na życie i go realizują, ufają sobie i losowi. Porażek nie traktują jako końca świata, ale jako lekcje, z których wyciągają wnioski. Osoby, z którymi łączy cię tego typu więź, lubią cię i akceptują takim, jakim jesteś.