Badania koncentrowały się na listach pochodzących z Kültepe w środkowej Anatolii, jednego z najważniejszych stanowisk archeologicznych związanych z handlem starożytnych Asyryjczyków. Około cztery tysiące lat temu kupcy prowadzili tam intensywną wymianę handlową, pozostawiając po sobie tysiące glinianych dokumentów zapisanych pismem klinowym. Część z nich trafiało do dodatkowych glinianych osłon pełniących funkcję kopert. Na ich powierzchni odciskano wtedy pieczęcie, które gwarantowały autentyczność wiadomości i pozwalały wykryć każdą próbę wcześniejszego otwarcia przesyłki.
Przez dziesięciolecia archeolodzy stawali przed trudnym wyborem. Aby poznać treść listu, należało rozbić zewnętrzną kopertę, bezpowrotnie niszcząc cenny zabytek. W efekcie wiele takich dokumentów pozostawało zamkniętych, ponieważ zachowanie oryginalnych pieczęci i konstrukcji wydawało się ważniejsze niż odczytanie samego tekstu. Nowa technologia eliminuje ten dylemat. Zamiast ingerować w obiekt, naukowcy wykonują jego niezwykle szczegółowy skan rentgenowski, a następnie specjalistyczne oprogramowanie rekonstruuje trójwymiarowy model ukrytej tabliczki i zapisanych na niej znaków.
Sukces w tym zakresie nie byłby możliwy, gdyby nie tomograf komputerowy o nazwie ENCI. W przeciwieństwie do dużych instalacji laboratoryjnych urządzenie można przewozić bezpośrednio do muzeów czy magazynów archeologicznych. Dzięki temu nie trzeba transportować zabytków do wyspecjalizowanych ośrodków badawczych, co zmniejsza ryzyko ich uszkodzenia. Pierwsze testy odbyły się w paryskim Luwrze, a następnie urządzenie wykorzystano w Muzeum Cywilizacji Anatolijskich w Ankarze. Tam naukowcy zeskanowali około pięćdziesięciu zamkniętych tabliczek, z których wiele okazało się starożytnymi listami.
Nowa metoda dostarcza znacznie więcej informacji niż samo odczytanie tekstu. Badacze mogą jednocześnie analizować strukturę gliny, sposób wykonania kopert, ślady pozostawione podczas ich zamykania oraz odciski pieczęci. Wszystkie te elementy pozwalają lepiej zrozumieć praktyki administracyjne i handlowe funkcjonujące w starożytnej Anatolii, a ostatecznie odtworzyć drogę, jaką przebywały dokumenty przed tysiącami lat. Zachowanie koperty w nienaruszonym stanie sprawia, że zabytek pozostaje kompletnym świadectwem swojej epoki.
Czytaj też: Wydobyli materiał genetyczny sprzed 300 tysięcy lat. Ujawnił mroczny sekret gatunku Homo naledi
Wyjątkowo interesująca wydaje mi się kwestia tego, że naukowcy mogą teraz lepiej zrozumieć codzienne życie kupców działających w rozległej sieci handlowej łączącej Mezopotamię z Anatolią. Tego typu korespondencja zawierała informacje dotyczące dostaw towarów, rozliczeń finansowych, zobowiązań, a czasami spraw prywatnych. Każda kolejna odczytana tabliczka może więc dostarczyć nowych danych o funkcjonowaniu jednej z najstarszych gospodarek opartych na piśmie.
Źródło: npj Heritage Science
