Przekonali się o tym autorzy artykułu zamieszczonego na łamach TAXON. To właśnie oni zidentyfikowali nowy gatunek baobabu, który przez lata pozostawał ukryty wśród osobników przypisywanych innemu gatunkowi. Ten nowo opisany zyskał nazwę Adansonia bozy. Rośnie na Madagaskarze, czyli wyspie będącej jednym z najważniejszych ośrodków różnorodności baobabów. Do tej pory naukowcy uznawali, że na świecie występuje osiem gatunków tych niezwykłych drzew: sześć na Madagaskarze, jeden w kontynentalnej Afryce oraz jeden w Australii. Odkrycie A. bozy zwiększa tę liczbę do dziewięciu.
Czytaj też:Drzewo starsze od USA walczy o życie. Naukowcy postawili na naddźwiękowy strumień, by je uratować
Co ciekawe, nowe drzewo nie wyróżnia się na pierwszy rzut oka. Przez lata osobniki należące do A. bozy klasyfikowano jako przedstawicieli innego madagaskarskiego gatunku: Adansonia za. Oba drzewa są do siebie bardzo podobne pod względem wyglądu, dlatego samo badanie cech zewnętrznych nie wystarczyło, aby dostrzec różnicę. Przełom przyniosły dopiero badania genetyczne. Zespół złożony z przedstawicieli University of Wisconsin-Madison, we współpracy z badaczami z Missouri Botanical Garden i Iowa State University, pobrał próbki od baobabów rosnących w różnych częściach Madagaskaru.
Analiza DNA wykazała, że populacje wcześniej zaliczane do Adansonia za tworzą odrębną linię ewolucyjną. Co więcej, A. bozy jest bliżej spokrewniona z innymi baobabami występującymi na północy Madagaskaru niż z gatunkiem, do którego wcześniej ją przypisywano. Badania terenowe nie należały do łatwych. W przypadku madagaskarskich baobabów identyfikacja gatunku nierzadko wymaga obserwacji kwiatów, ponieważ drzewa mogą wyglądać niemal identycznie, gdy ocenia się je wyłącznie na podstawie liści. Problem w tym, że kwitnienie trwa zaledwie około miesiąca, a kwiaty otwierają się po zmroku. Często znajdują się przy tym na wysokości przekraczającej 30 metrów. Naukowcy musieli więc wspinać się na ogromne drzewa, aby dokładnie zbadać ich kwiaty i pobrać odpowiednie próbki.
Dodatkowym wyzwaniem okazało się samo pozyskanie DNA. Liście baobabów zawierają dużo polisacharydów, przez co podczas przygotowywania materiału genetycznego powstawała lepka substancja utrudniająca uzyskanie odpowiednio wysokiej jakości DNA. Po opracowaniu właściwej metody badacze mogli jednak przeprowadzić analizę setek wybranych fragmentów genów i odtworzyć relacje ewolucyjne między poszczególnymi populacjami.
Czytaj też:Drzewa potrafią same się wyprostować. Naukowcy zidentyfikowali wyjątkowy mechanizm
Naukowcy stojący za ostatnim przełomem podejrzewają, że A. bozy może być gatunkiem zagrożonym. Wyodrębnienie go z populacji A. za oznacza jednocześnie, że rzeczywisty zasięg występowania tego drugiego gatunku jest mniejszy, niż się dotychczas wydawało. To może mieć konsekwencje dla sposobu oceniania ich stanu ochrony oraz podziału środków przeznaczanych na ochronę przyrody.
Źródło: TAXON
