Wielu wybitnych wykonawców przekonywało, iż sposób dotykania klawiszy pozwala zmieniać charakter pojedynczego dźwięku fortepianu, nadając mu bardziej miękkie, jasne, ciężkie bądź ciepłe brzmienie. Sceptycy odpowiadali jednak, że po uderzeniu młoteczka w strunę ostateczny dźwięk zależy wyłącznie od konstrukcji instrumentu oraz siły nacisku na klawisz. Aby zakończyć tę dyskusję, międzynarodowy zespół badawczy przeprowadził szereg prób.
Czytaj też: Czytanie naprawdę wydłuża życie, ale nie każdy tekst się sprawdza. W czym tkwi sekret?
Jak wyjaśniają jego członkowie, doświadczeni pianiści rzeczywiście potrafią wpływać na sposób odbierania dźwięku przez słuchaczy. Co więcej, różnice te są na tyle wyraźne, że usłyszą je nawet osoby bez wykształcenia muzycznego. W środowisku muzycznym od dawna funkcjonują określenia takie jak ciepły ton, jasne brzmienie czy lekki dotyk, jednak wielu akustyków uważało, że są to głównie subiektywne odczucia wynikające ze zmian głośności lub rytmu gry.
Aby rozstrzygnąć ten spór, badacze zaprosili do eksperymentu dwudziestu pianistów światowej klasy. Każdy z nich otrzymał zadanie zagrania tych samych dźwięków przy jednoczesnym próbowaniu uzyskania odmiennych jakości brzmieniowych. W czasie wykonywania utworów specjalistyczny system kamer śledził ruchy klawiszy z prędkością tysiąca klatek na sekundę. Tak dokładne pomiary pozwoliły śledzić najdrobniejsze niuanse ruchów dłoni i palców wykonawców.
Analiza nagrań wykazała, że najlepsi pianiści wykonują subtelne mikroruchy, które wcześniej pozostawały praktycznie niewidoczne. Różnice dotyczyły nie tylko siły nacisku, lecz również sposobu prowadzenia palca, prędkości ruchu oraz interakcji dłoni z klawiaturą w ostatnich ułamkach sekundy przed wydobyciem dźwięku. To właśnie te niemal niezauważalne gesty okazały się mieć wpływ na to, jak słuchacze interpretują brzmienie instrumentu.
Następnie grupa słuchaczy zasiadła do słuchania poszczególnych nagrań. Ku zaskoczeniu naukowców uczestnicy eksperymentu konsekwentnie rozpoznawali zamierzone przez pianistów różnice w charakterze dźwięku. Dotyczyło to zarówno zawodowych muzyków, jak i osób niemających żadnego formalnego przygotowania muzycznego. Profesjonalni pianiści byli jednak szczególnie wrażliwi na te niuanse i osiągali najwyższą skuteczność w identyfikacji poszczególnych barw brzmieniowych.
Jak się okazało, zmiana nawet jednego parametru ruchu dłoni mogła w przewidywalny sposób wpływać na odbiór dźwięku. Oznacza to, że umiejętność kształtowania barwy nie jest wyłącznie artystyczną metaforą, lecz rzeczywistą zdolnością rozwijaną przez lata intensywnego treningu. Według autorów pracy jest to przykład niezwykle zaawansowanej kontroli motorycznej, którą mistrzowie fortepianu opanowują dzięki tysiącom godzin ćwiczeń.
