Formacja Durupinar znajduje się w centrum zainteresowania świata nauki ze względu na swój charakterystyczny, przypominający łódź kształt. Ma około 164 metrów długości, co zwolennicy teorii o Arce Noego zestawiają z opisem statku zawartym w Starym Testamencie. Według biblijnej relacji Arka miała mieć długość 300 łokci.
Czytaj też: Archeolodzy odnaleźli czerwone wzory pozostawione na wyspie w Indonezji. Mają 4000 lat
Najnowsze badania rozpoczęły się 28 czerwca. Zespół kierowany przez Cenka Atillę wykonał szczegółowe pomiary powierzchni terenu i przygotował mapy oraz zapisał współrzędne GPS. Następnie badacze przystąpili do analizy tego, co znajduje się pod powierzchnią formacji. Do tego celu posłużyły specjalistyczne systemy radarowe. Technologia georadarowa pozwala wysyłać fale elektromagnetyczne w głąb ziemi i rejestrować ich odbicia od znajdujących się pod powierzchnią warstw oraz obiektów. W ten sposób można tworzyć obrazy pokazujące strukturę podłoża bez konieczności natychmiastowego wykonywania wykopów.
Tym razem radar ujawnił obecność nietypowych struktur. Badacze zanotowali anomalie i potencjalne pustki, których krawędzie są miejscami wyraźnie proste. Na podstawie pomiarów powstały trójwymiarowe modele podziemnej części formacji. Naukowcy próbują ustalić, czy obserwowane kształty mają naturalne pochodzenie, czy też mogą być pozostałością konstrukcji stworzonej przez człowieka.
To właśnie kwestia interpretacji wyników jest obecnie najważniejsza. Sam fakt wykrycia prostych struktur pod ziemią nie oznacza jeszcze odkrycia Arki Noego. Podobne anomalie mogą powstawać w wyniku procesów geologicznych, układu warstw skalnych, erozji czy zmian właściwości materiału znajdującego się pod powierzchnią.
Jeśli chodzi o Durupinar, to już w XX wieku odbywały się wyprawy mające potwierdzić, że jest to pozostałość starożytnego statku. W 1960 roku przeprowadzono tam badania i wykopaliska, które nie wykazały obecności jednoznacznych pozostałości archeologicznych. Geolodzy przyznali później, iż charakterystyczny kształt obiektu można wyjaśnić procesami naturalnymi.
Czytaj też: Historyczne odkrycie w Sardis. Twarz młodego mężczyzny przetrwała pod ziemią od starożytności
Nowoczesne technologie pozwalają jednak spojrzeć na problem z zupełnie innej perspektywy. Zespół badający teren chce sprawdzić, czy pod powierzchnią rzeczywiście znajdują się regularne przestrzenie, fragmenty drewna bądź inne materiały, które mogłyby wskazywać na obecność dużej konstrukcji. Profesor Atilla zaznaczył, że celem badań jest ustalenie, czy wykryte struktury są naturalnymi formacjami geologicznymi, czy mogą mieć związek z dawnym obiektem przypominającym statek.
Źródło:Azer News
