Chciałoby się zażartować, że z pewnością autorzy badania nie prowadzili go na osobach śledzących polską reprezentację, ale wstrzymam się z takim nabijaniem. Los już wystarczająco nas pokarał. Przejdźmy natomiast do sedna sprawy: jak to możliwe, że oglądanie wydarzeń sportowych może przynosić korzyści i to znacznie liczniejsze, niż sugerowałaby logika?
Czytaj też: Uczniowie mają więcej technologii niż kiedykolwiek. Problem w tym, że nie zawsze uczą się dzięki niej lepiej
Przedstawiciele Anglia Ruskin University mówią krótko: regularne śledzenie zawodów sportowych może pozytywnie wpływać na dobrostan psychiczny, poczucie szczęścia oraz relacje społeczne. Zdaniem badaczy kluczową rolę odgrywa nie sam sport, lecz więzi społeczne, które powstają wokół wspólnego kibicowania. Niezależnie od tego, czy chodzi o oglądanie meczu na stadionie, w pubie, w gronie znajomych czy przed telewizorem, uczestnicy takich wydarzeń często czują się częścią większej społeczności. To właśnie poczucie przynależności może przekładać się na lepsze samopoczucie i większą satysfakcję z życia.
Uczeni wzięli pod lupę dane pochodzące od ponad siedmiu tysięcy mieszkańców Anglii w wieku od 16 do 85 lat. Wyniki pokazały, że osoby uczestniczące w wydarzeniach sportowych deklarowały wyższy poziom zadowolenia z życia, częściej uznawały swoje życie za wartościowe i rzadziej odczuwały samotność niż osoby, które nie oglądały sportu. Co istotne, podobne zależności pojawiły się również u osób śledzących rozgrywki za pośrednictwem telewizji lub internetu.
Śledzenie sportowych zmagań korzystnie wpływa na nasz dobrostan psychiczny
Badania wskazują przy okazji na związek między oglądaniem sportu a mniejszym nasileniem objawów depresyjnych. Osoby regularnie śledzące wydarzenia sportowe częściej odczuwały lepszy nastrój niż ci, którzy nie interesowali się sportem. Co więcej, korzyści wydawały się rosnąć wraz z częstotliwością oglądania zawodów. Naukowcy podkreślają jednak, iż są to zależności statystyczne i nie można jednoznacznie stwierdzić, że samo oglądanie sportu bezpośrednio poprawia zdrowie psychiczne.
Na pierwszy plan wydaje się tutaj wysuwać tożsamość społeczna. Ludzie naturalnie tworzą grupy, z którymi się identyfikują, a wspieranie tej samej drużyny lub sportowca może wzmacniać poczucie wspólnoty. Dzięki temu kibice otrzymują wsparcie emocjonalne od innych członków swojej grupy, co przekłada się na wyższą satysfakcję z życia. Zjawisko to jest szczególnie widoczne podczas wielkich imprez sportowych, takich jak mistrzostwa świata w piłce nożnej bądź igrzyska olimpijskie. Sukcesy ulubionej drużyny często wywołują poczucie wspólnej dumy i radości. Psychologowie widzą w tym mechanizm, za sprawą którego osiągnięcia grupy stają się źródłem pozytywnych emocji również dla jej sympatyków.
Czytaj też: Naukowcy odkryli substancję w mózgu, która odpowiada za złe nawyki. Poszukiwania trwały latami
Interesujących dowodów dostarczyły badania wykorzystujące obrazowanie mózgu. Naukowcy zaobserwowali, że gdy oglądamy sport, aktywują się obszary mózgu odpowiedzialne za odczuwanie nagrody i przyjemności. Oznacza to, że emocje związane z taką rywalizacją mogą mieć rzeczywiste biologiczne podstawy, a nie być wyłącznie subiektywnym odczuciem kibiców. To, co zwróciło moją szczególną uwagę jest fakt, iż potencjalne korzyści nie ograniczają się do osób obecnych na stadionach. Mamy współcześnie możliwość śledzenia meczów praktycznie z każdego miejsca na Ziemi. Oglądanie transmisji, komentowanie meczów w mediach społecznościowych czy dyskusje z innymi fanami pozwalają budować podobne więzi społeczne jak te tworzone podczas wydarzeń na żywo. Jeśli więc zastanawialiście się nad sensem oglądania rozpoczynającego się jutro mundialu, to być może powyższe argumenty będą przeważające.
Źródło: The Conversation
