Chodzi o wykonaną z gliny tabliczkę, którą znaleziono w ruinach dawnej stolicy imperium Hetytów na terenie dzisiejszej Turcji. Dokładniejsze ekspertyzy wykazały, iż naukowcy mają do czynienia z kopią traktatu pokojowego z Kadesz. Dokument zawierał między innymi postanowienia dotyczące osób uciekających przed wojną i szukających schronienia po drugiej stronie granicy.
Czytaj też:Mają 15 tysięcy lat i zawierają niezwykłe ślady ówczesnych ludzi. Wyjątkowy zapis w glinie
Traktat z Kadesz zawarto około 1259 roku p.n.e. pomiędzy egipskim faraonem Ramzesem II a królem Hetytów Hattusilim III. Porozumienie zakończyło wieloletni konflikt między dwoma potężnymi państwami, które przez dziesięciolecia rywalizowały o wpływy na obszarze wschodniej części Morza Śródziemnego. Do podpisania traktatu doszło około 15 lat po słynnej bitwie pod Kadesz, jednej z najważniejszych konfrontacji militarnych epoki.
Znalezisko pochodzi z Büyükkale, czyli wielkiej cytadeli i kompleksu pałacowego znajdującego się w centrum starożytnej Hattusy. Archeolodzy dotarli do niego w czasie prac wykopaliskowych, a identyfikacja wymagała około roku szczegółowych badań. Naukowcy ustalili, że zachowany tekst odpowiada części traktatu obejmującej artykuły od 12. do 20.
Jeden z fragmentów opisuje zasady postępowania wobec ludzi, którzy uciekli z jednego państwa i znaleźli schronienie na terytorium drugiego. Tekst odnosi się zarówno do osób opuszczających ziemie Egiptu, jak i państwo Hetytów. Zachowane zapisy zawierają nawet postanowienia dotyczące niszczenia domów.
Nie ma co mówić o ochronie uchodźców w rozumieniu współczesnego prawa międzynarodowego, ale bez wątpienia ówcześni mieszkańcy działali w tym kierunku. Traktat był przede wszystkim porozumieniem między dwoma monarchami i określał wzajemne obowiązki państw po zakończeniu konfliktu. Sam fakt, że w dokumencie znalazły się regulacje dotyczące ludzi uciekających przed wojną, pokazuje jednak, jak szeroki zakres miały negocjacje prowadzone przez Egipcjan i Hetytów.
Czytaj też:Amator pobił archeologiczny rekord. Znalazł u naszych sąsiadów największy rzymski skarb
Traktat z Kadesz jest szczególnie ważnym źródłem dla historyków, ponieważ zachowały się jego wersje w dwóch tradycjach piśmienniczych. Egipska została wyryta hieroglifami na ścianach świątyń w Tebach, natomiast hetycka była zapisywana pismem klinowym na glinianych tabliczkach. Fragmenty tej drugiej odnajdywano w Hattusie już podczas pierwszych wykopalisk prowadzonych na początku XX wieku.
Odkrycie nowego fragmentu może pomóc w dalszej rekonstrukcji hetyckiej wersji traktatu. Tabliczki przetrwały jednak w bardzo niekompletnym stanie, dlatego każdy kolejny fragment może dostarczyć informacji pozwalających lepiej odtworzyć pierwotną treść dokumentu. W przypadku najnowszego znaleziska pełna transkrypcja nie została jeszcze opublikowana, a z dostępnych informacji wynika, iż zachowany tekst jest fragmentaryczny. Turecki minister kultury i turystyki Mehmet Nuri Ersoy podkreślił zaś, że odkrycie przypomina o obecności idei pokojowego rozwiązywania konfliktów już w świecie sprzed ponad trzech tysięcy lat.
Źródło: Agencja Anadolu
