powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Amator pobił archeologiczny rekord. Znalazł u naszych sąsiadów największy rzymski skarb 

Niezwykłego odkrycia dokonał archeolog-amator, Oliver Riedl. Podczas poszukiwań prowadzonych z wykorzystaniem wykrywacza metalu natknął się na pole pełne rzymskich srebrnych monet. Kiedy przyszła pora na ocenę znaleziska, stało się jasne, że to największy tego rodzaju skarb wywodzący się z czasów cesarza Hadriana, jaki kiedykolwiek udało się zlokalizować u naszych zachodnich sąsiadów.

A
Aleksander Kowal
2h temu·2 minuty·
Amator pobił archeologiczny rekord. Znalazł u naszych sąsiadów największy rzymski skarb 

fot. Marcel Zanjani

Chcesz czytać więcej treści jak „Amator pobił archeologiczny rekord. Znalazł u naszych sąsiadów największy rzymski skarb"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Odkrycie miało miejsce w pobliżu Wesseling w zachodnich Niemczech. Jak poinformowały niemieckie służby zajmujące się ochroną zabytków, Riedl początkowo znalazł zaledwie kilka monet. Szybko jednak zorientował się, iż pod ziemią może znajdować się znacznie bardziej rozległe znalezisko. Wykrywacz metalu nadal sygnalizował obecność kolejnych artefaktów, dlatego poszukiwacz powiadomił odpowiednie służby. Po rozpoczęciu prac archeolodzy wydobyli łącznie 934 srebrne denary.

Czytaj też: Mają 15 tysięcy lat i zawierają niezwykłe ślady ówczesnych ludzi. Wyjątkowy zapis w glinie

Monety ważą razem około 3,1 kilograma. Zostały zakopane prawdopodobnie w II wieku, a więc w okresie panowania cesarza Hadriana, który rządził Cesarstwem Rzymskim w latach 117-138. Według archeologów skarb trafił do ziemi celowo. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest próba zabezpieczenia znacznej sumy pieniędzy. W tamtym okresie nie istniały banki, w których można było przechowywać oszczędności w sposób znany współcześnie. Ukrywanie oszczędności było więc częstym zabiegiem. 

Nie wiadomo jednak, dlaczego właściciel nigdy nie wrócił po ukryty majątek. Jedną z możliwości jest jego śmierć jeszcze przed odzyskaniem pieniędzy. Wiedza o miejscu ukrycia skarbu mogła w ten sposób przepaść wraz ze zmarłym. Biorąc pod uwagę fakt, iż ówczesny legionista otrzymywał około 300 denarów rocznie, mówimy o wielkiej kwocie znalezionej pod ziemią. 

A przecież część żołdu była potrącana na żywność i wyposażenie. Aby zgromadzić kwotę odpowiadającą tytułowemu skarbowi, przeciętny legionista musiałby odkładać cały dostępny po potrąceniach dochód przez około sześć lat. Oczywiście błędnym byłoby założenie, iż właścicielem monet na pewno był żołnierz. Archeolodzy nadal nie wiedzą, do kogo należała fortuna.

Okolice Kolonii już nie pierwszy raz dostarczają wiedzy na temat czasów rzymskich w tej części Europy. Obszar ten znajdował się pod kontrolą Rzymu od około 39 roku p.n.e. do 459 roku. W czasach cesarstwa Kolonia, znana jako Colonia Agrippina, była ważnym ośrodkiem wojskowym i administracyjnym nad Renem. Rzymska obecność w regionie miała również znaczenie strategiczne ze względu na przebieg granicy imperium.

Czytaj też:Archeolodzy odkryli rozległą sieć tuneli pod Austrią. To ukryty przed wzrokiem prehistoryczny świat

I nawet jeśli skarby monetarne z tego okresu nie są niczym niezwykłym, to już tak liczne monety pochodzące z II wieku zasługują na ogromną uwagę. Badacze mówią o potencjalnych nowinkach dotyczących obiegu pieniądza, zamożności mieszkańców czy funkcjonowania rzymskiego społeczeństwa w regionie nad Renem. Jeśli zaś chodzi o dalsze losy skarbu, to 934 srebrne denary trafiły na wystawę w LVR-LandesMuseum Bonn, gdzie można je oglądać jako jedno z najważniejszych znalezisk monetarnych związanych z okresem panowania Hadriana w Niemczech.

Źródło:LVR

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Amator pobił archeologiczny rekord. Znalazł u naszych sąsiadów największy rzymski skarb"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX