Do tej pory za najstarsze włosy świata uważano włosy znalezionych w Ameryce Południowej zmumifikowanych szczątków człowieka, wiek których szacowano na 9 tys. lat. Najnowsze okazy znalezione wewnątrz jaskini Gladysvale mają natomiast od 195 do 257 tys. lat. Ich właściciel żył na świecie w okresie, w którym człowiek współczesny dzielił terytorium z innymi hominidami, na przykład z Homo heidelbergensis.

Kierująca badaniem paleontolog Lucinda Backwell  z University of the Witwatersrand w Johhanesburgu podkreśla, że włosy prehistorycznych ssaków znajdowane są zazwyczaj w bursztynie, w wiecznej zmarzlinie i w fekaliach mięsożernych zwierząt. Szczególnie w ostatnim przypadku znaleziska te są świetnie zachowane, gdyż koprolity drapieżników, a więc ich skamieniałe odchody, są bogate w wapń. Ponadto dobremu zakonserwowaniu ludzkich włosów sprzyjały wody ściekające z sufitu jaskini. Za pomocą odpowiednich narzędzi naukowcom udało się oddzielić od ekskrementów około 40 włosów. Po przeprowadzeniu szczegółowej analizy okazało się, że w skamieniałościach nie pozostało ani śladu białek, analiza DNA nie będzie więc możliwa. Ponieważ włosy przeszły przez przewód pokarmowy zwierzęcia, nie można również stwierdzić, jaki miały kolor oraz czy były proste, czy kręcone.  

Jednak bez wątpienia są to  włosy człowieka, na co wskazują zdjęcia wykonane skaningowym mikroskopem elektronowym. Widać na nich wyraźnie wzór z łusek kutikuli, charakterystyczny tylko dla przedstawicieli naszego gatunku. Znalezione włosy należały do przodka człowieka, który został ofiarą hieny. Naukowcy nie są w stanie stwierdzić, czy hieny atakowały wówczas ludzi, czy — jako padlinożercy — zadowalały się ich martwymi ciałami. Sprawozdanie z odkrycia zostało opublikowane w magazynie Journal of Archaeological Science.  JSL

źródło: web.wits.ac.za