Ostrakony nośnikiem informacji o codziennym życiu starożytnych
Znaleziska, o których mówimy, są efektem wieloletnich badań prowadzonych przez wspólną misję egipsko-niemiecką. Choć wykopaliska trwają od 2005 roku, prawdziwy przełom nastąpił w ostatnich latach. Wystarczy wspomnieć, że od 2018 roku wydobyto ponad 42 tysiące fragmentów, a każdego dnia archeolodzy natrafiali nawet na kilkadziesiąt kolejnych zapisanych skorup.
Czytaj też: Pradawne sanktuarium było miejscem odprawiania rytuałów. Zwykli mieszkańcy Galii nie mieli do niego wstępu
Ostrakony były w starożytności czymś w rodzaju tanich notatników. Zamiast kosztownego papirusu wykorzystywano kawałki potłuczonych naczyń, na których zapisywano krótkie informacje. W Athribis znajdowało się ich niezwykle szerokie spektrum: od rachunków i list podatkowych, przez potwierdzenia dostaw, aż po prywatne notatki oraz szkolne ćwiczenia uczniów.
To właśnie ta codzienność czyni odkrycie wyjątkowym. Zamiast monumentalnych inskrypcji znanych z świątyń czy grobowców, badacze otrzymali bezpośredni zapis życia zwykłych ludzi. Na fragmentach ceramiki zachowały się informacje o handlu, administracji, edukacji, a nawet o praktykach religijnych. Znaleziono między innymi teksty modlitw, hymny oraz dokumenty potwierdzające rytualną “czystość” zwierząt przeznaczonych na ofiary.
Różnorodność językowa odkrytych tekstów pokazuje, jak złożone było społeczeństwo starożytnego Egiptu. Większość zapisów wykonano pismem demotycznym, lecz wiele fragmentów zawiera także teksty po grecku, a pojedyncze – w hieratyce, hieroglifach, języku koptyjskim czy arabskim. Najstarsze ostrakony to rachunki podatkowe z III wieku p.n.e., natomiast najmłodsze pochodzą nawet z okresu od IX do XI wieku.
Szerokie spektrum języków i dat
Wśród znalezisk znajdują się również bardziej niezwykłe treści. Badacze natrafili na ponad sto tekstów związanych z astrologią i horoskopami, które stanowią cenne źródło wiedzy o rozwoju starożytnej nauki i wierzeń. Samo Athribis było niegdyś ważnym ośrodkiem religijnym i administracyjnym, położonym niedaleko Nilu. Odkrycia sugerują, iż funkcjonowało tam także centrum edukacyjne, w którym uczniowie ćwiczyli pisanie właśnie na ceramicznych odłamkach.
Czytaj też: Ludzkość kilkakrotnie wynalazła pismo. Pomimo różnic geograficznych, powód zawsze był ten sam
Archeolodzy podkreślają, że ogrom materiału to jednocześnie szansa i wyzwanie. Każdy fragment musi zostać dokładnie opisany i zdigitalizowany, co wymaga czasu oraz wykorzystania zaawansowanych technologii. Niewykluczone, że w przyszłości w analizie znalezisk pomoże sztuczna inteligencja, choć na razie proces ten pozostaje bardzo pracochłonny.
Źródło: Uniwersytet w Tybindze

