Rytualna czaszka z Niemiec ujawnia sekrety prehistorii. To enigmatyczny artefakt sprzed 7500 lat

Prehistoryczna Europa często jawi się jako mozaika odizolowanych grup, skupionych wyłącznie na codziennej walce o przetrwanie. Tymczasem pewne znalezisko z terenów dzisiejszych Niemiec sugeruje, że obraz ten może być zbyt uproszczony. Okazuje się, iż tysiące lat temu mogły istnieć między społecznościami głębsze więzi, wykraczające daleko poza zwykłą wymianę towarów. W sercu Europy Środkowej archeolodzy natrafili bowiem na niezwykły artefakt: nakrycie głowy starannie wykonane z czaszki jelenia.
...

Dowód na niezwykłe kontakty między dawnymi społecznościami

Znalezisko pochodzi z okresu wielkiej zmiany, gdy w Europie Środkowej tradycyjny tryb życia łowców-zbieraczy zaczął sąsiadować z nowym stylem życia, przynoszonym przez pierwsze społeczności rolnicze. Sam przedmiot, będący najprawdopodobniej elementem rytualnego stroju, sugeruje, że te grupy dzieliły się nie tylko technologiami, lecz również sferą duchową. Precyzyjna obróbka kości i sam fakt, że artefakt ten przetrwał w dobrym stanie, świadczy o jego wyjątkowym znaczeniu i pieczołowitym przechowywaniu. Tego typu nakrycia mogły pełnić funkcję podczas ważnych ceremonii, być oznaką statusu lub elementem rytuałów związanych z łowami.

Czytaj też: Słynny wódz wikingów już się nie ukryje. Archeolodzy odnaleźli grób syna Ragnara Lodbroka

Przez długi czas panowało przekonanie, jakoby łowcy-zbieracze i pierwsi rolnicy żyli raczej obok siebie, unikając bliższych kontaktów, a te, które miały miejsce, często nosiły znamiona konfliktu. Odkrycie z Niemiec podważa ten pogląd. Wymiana przedmiotów o tak głębokim, sakralnym charakterze wskazuje na istnienie pewnego poziomu zaufania i wzajemnego zrozumienia. Dzielenie się wierzeniami lub świętymi rekwizytami nie jest typowe dla grup pozostających w stosunkach wrogości. To raczej wskazuje na płynną sieć kontaktów, w której – obok dóbr materialnych – krążyły również idee, mity i praktyki. Taka wymiana kulturowa mogła ułatwiać adaptację do zmian i przyspieszać rozwój całych społeczności.

Nowe pytania dla archeologów

Czytaj też: Matka i córka sprzed 12 000 lat kluczem do rozwikłania medycznej zagadki. Potrzeba było badań DNA

Przedmiot zza naszej zachodniej granicy, choć pojedynczy, skłania do przemyślenia dotychczasowych modeli opisujących prehistoryczną Europę. Zamiast sztywnych barier między kulturami, prawdopodobnie istniała bardziej złożona i dynamiczna mozaika relacji. Oczywiście, jedno znalezisko nie przesądza o wszystkim i nie należy od razu wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Możliwe, że była to wymiana wyjątkowa, a nie powszechna reguła. Niemniej jednak odkrycie stanowi mocny argument za tym, iż naszych przodków łączyło więcej, niż nam się wydawało. Nawet jeśli kompletnie różnili się oni między sobą pod względem stylu życia.