Zacznijmy od tego, że odkrycie stanowi owoc iracko-amerykańskiej współpracy. Archeolodzy z obu krajów obrali sobie za cel wspomnianą Bramę Słońca. Była ona jednym z osiemnastu monumentalnych wejść do Niniwy i stanowiła główny wschodni wjazd do miasta, którym przebiegał szlak prowadzący w kierunku dzisiejszego Irbilu. Brama powstała za panowania króla Sennacheryba na przełomie VIII i VII wieku p.n.e., gdy Niniwa była największym miastem świata i stolicą imperium asyryjskiego.
Czytaj też:Sześciolatek natknął się w polu na nieznany przedmiot. To bezcenny miecz sprzed 1300 lat
Sama stela została wykonana z charakterystycznego marmuru pochodzącego z okolic Mosulu. Na jej przedniej stronie znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca asyryjskiego władcę, natomiast na odwrocie widać inskrypcje zapisane pismem klinowym. Badacze uważają, że monument pochodzi z okresu dynastii Sargonidów i najprawdopodobniej przedstawia króla Aszurbanipala, jednego z ostatnich wielkich władców Asyrii, który panował w VII wieku p.n.e. To właśnie za jego rządów imperium osiągnęło największy zasięg terytorialny i militarne apogeum swojej potęgi.
Treść inskrypcji odnosi się przede wszystkim do działalności budowlanej monarchy. Naukowcy spodziewają się, iż dokładne odczytanie tekstu dostarczy nowych informacji na temat rozbudowy Niniwy, prowadzonych inwestycji oraz organizacji państwa w ostatnim stuleciu istnienia imperium. Stela może również pomóc lepiej zrozumieć wydarzenia poprzedzające upadek miasta, które w 612 roku p.n.e. zostało zdobyte i zniszczone przez koalicję Medów i Babilończyków, kończąc historię jednego z najpotężniejszych mocarstw starożytności.
Z punktu widzenia ochrony światowego dziedzictwa kulturowego możemy mówić o istnej sensacji. Stanowisko archeologiczne w Niniwie przez wiele lat pozostawało zagrożone konfliktami zbrojnymi oraz działalnością Państwa Islamskiego, które zniszczyło znaczną część zabytków miasta, w tym fragmenty murów i monumentalnych bram. Obecne prace odbywają się równolegle z szeroko zakrojoną odbudową historycznych struktur i dokumentacją ocalałych pozostałości dawnej stolicy Asyrii.
Czytaj też: Jezioro Szkieletów w Himalajach staje się coraz bardziej zagadkowe. Zawiera genetyczny koktajl
Archeolodzy podkreślają, że odnalezienie tak dobrze zachowanej steli jest niezwykle rzadkim wydarzeniem. Monument nie tylko wzbogaca kolekcję znanych inskrypcji królewskich, lecz może również zawierać dotąd nieznane informacje dotyczące administracji, religii i propagandy politycznej późnego imperium asyryjskiego. W najbliższych miesiącach zabytek zostanie poddany szczegółowym badaniom epigraficznym i konserwatorskim, które pozwolą odczytać pełną treść inskrypcji, a być może nawet ustalić jego dokładne miejsce w historii jednej z najważniejszych cywilizacji starożytnego świata.
Źródło: Arkeonews
