
Płyta nagrobna ze stanowiska Novae ujawnia sekrety rzymskich legionistów
W obrębie tej części nekropolii, położonej na zachód od dawnego obozu legionowego, zidentyfikowano pięć struktur pochówkowych o różnej konstrukcji. Wśród tych reliktów najsilniejsze zainteresowanie wzbudziła fragmentaryczna płyta nagrobna centuriona Gajusza Waleriusza Werekunda, wysokiego rangą oficera Legio I Italica. Płyta ta, częściowo zachowana i wkomponowana wtórnie w jeden z grobów, zawiera inskrypcję w języku łacińskim, która wskazuje na jego imię oraz przynależność wojskową.
Czytaj też: Amerykanie nie wiedzieli, że mają w ogrodzie rzymski zabytek. Naukowcy odczytali starożytne napisy
To, co czyni to znalezisko szczególnie fascynującym, to fakt, iż płyta nie zachowała się w kontekście pierwotnego pochówku, lecz została użyta jako materiał budowlany w późniejszym grobie, co sugeruje, jakoby starsze nagrobki były już kiedyś rozbierane i przetwarzane w pradawnych epokach. Archeolodzy odnotowali również inne inskrybowane fragmenty, między innymi epitafium wzniesione dla kobiety opisanej jako „najcnotliwsza siostra” oraz tablicę upamiętniającą weterana Marcusa Mariusa Patro, pochodzącego z Azji Mniejszej.
Pogrzebowy recykling w starożytnym wydaniu
Znalezisko, o którym mówimy, zapewnia nie tylko imienne świadectwo obecności konkretnego żołnierza legijnego na rubieżach imperium, lecz dodatkowo ilustruje praktyki pogrzebowe i sposób, w jaki późniejsi mieszkańcy regionu traktowali starsze artefakty. Wydaje się, iż nekropolie niemalże od początku istnienia były obiektami rozbieranymi i ponownie wykorzystywanymi, a groby – nawet osób o wyższym statusie – nie pozostały nietknięte. W ostatecznym rozrachunku odkrycia te wzbogacają naszą wiedzę o Legio I Italica, czyli elitarnej jednostce, która od połowy I wieku stacjonowała w Novae i odgrywała kluczową rolę w obronie ważnego sektora dunajskiej granicy.
Czytaj też: Zagadka biblijnych gigantów nabiera kształtów. Wszystko przez papirus mający ponad 3000 lat
Prace terenowe ujawniły też szereg mniej widocznych artefaktów, takich jak fragmenty kości, kawałki narzędzi i drobne przedmioty codziennego użytku, które zostaną poddane analizie antropologicznej. Badacze mają nadzieję, że dalsze odczytanie oraz interpretacja łacińskich inskrypcji przyniosą jeszcze więcej szczegółów o życiu i pochodzeniu ludzi, których pamięć została uwieczniona w kamieniu ponad dwa tysiące lat temu.