Europejski satelita COROT, którego zadaniem jest poszukiwanie egzoplanet, odkrył całkiem niedaleko od Ziemi planetę bardzo podobną do naszej - najmniejszą dotąd poza naszym układem. Planeta orbituje wokół gwiazdy podobnej do naszego Słońca. Glob jest dwa razy większy od Ziemi, ale niestety dla nas będzie na nim zbyt gorąco. Temperatura, która tam panuje - ze względu na bliskość gwiazdy - sięga nawet 1,5 tysiąca stopni. Prawdopodobnie jest to planeta złożona ze skał - w odróżnieniu od innych egzoplanet odkrywanych dotąd, które prawdopodobnie są gazowymi gigantami. Jednak jej powierzchnia jest przypuszczalnie pokryta rozgrzaną do czerwoności lawą. - To ważne odkrycie, które pomoże nam zrozumieć formowanie naszej własnej planety - mówi Malcolm Fridlund, naukowiec, który pracuje przy projekcie COROT Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Agencja będzie nadal szukać jeszcze mniejszych planet. Nową planetę nazwano Corot-Exo-7b. Dystans do niej to 390 lat świetlnych. Satelita COROT zajmuje się poszukiwaniem nowych egzoplanet. Nie skupia się na ich masie, ale bada ich rozmiary. Wykrywa je metodą fotometrii - fotografuje gwiazdy szukając w ich obrazie zakłóceń i analizując je. Badania są tym dokładniejsze, że na orbicie nie występuje zniekształcanie obrazu przez atmosferę. Satelita COROT został zbudowany przez Francuską Agencję Kosmiczną CNES we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną ESA i kilkoma innymi krajami. h.k.