Wojna psychologiczna to nie domena współczesności. Starożytny pocisk pokazuje, jak wyglądała tysiące lat temu

Współcześnie nie jest niczym niespotykanym, że na przykład pociski artyleryjskie pokrywa się napisami “przeznaczonymi” dla osób, które zostaną nimi ostrzelane. Jeśli myśleliście, że to praktyka zarezerwowana dla naszych czasów, to archeolodzy mają dla was zaskakujące wieści. Badacze pracujący na stanowisku w starożytnym mieście Hippos, położonym nad Jeziorem Galilejskim, odnaleźli ołowiany pocisk sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Dosłownie niósł on przekaz skierowany do przeciwników.
...

Ołowiany pocisk do procy z nieoczywistą przeszłością

Znalezisko datowane jest na okres hellenistyczny, czyli czas intensywnych walk o kontrolę nad regionem Lewantu. Pocisk, mający zaledwie kilka centymetrów długości, został wykonany z ołowiu i najprawdopodobniej użyty podczas oblężenia miasta. To, co czyni go wyjątkowym, to krótka inskrypcja w języku greckim: słowo μάθου (mathou), które można przetłumaczyć jako ucz się lub naucz się lekcji. Badacze interpretują ten napis jako formę ironicznego, a nawet szyderczego komunikatu skierowanego do nadciągających wrogów.

Czytaj też: Łupieżcy grobów przegapili istotny szczegół. Dzięki temu te artefakty przetrwały 2600 lat

Autorzy badań podkreślają, że choć zdobione pociski z epoki antycznej nie są rzadkością, to inskrypcje o tak bezpośrednim, niemal psychologicznym charakterze, należą do wyjątków. W przeszłości na podobnych artefaktach pojawiały się symbole bóstw, nazwy dowódców czy krótkie hasła bojowe, lecz tak jednoznaczna i ironiczna forma przekazu nie była dotąd znana w materiale archeologicznym.

Odnaleziony pocisk prawdopodobnie został wystrzelony przez obrońców miasta w kierunku wojsk atakujących, które próbowały zdobyć strategicznie położone wzgórze. Hippos było wówczas ważnym ośrodkiem kontrolującym szlaki wokół jeziora, a jego naturalne ukształtowanie terenu czyniło je trudnym do zdobycia punktem oporu. Sama broń, jaką była proca, odgrywała istotną rolę w starożytnych armiach. Doświadczeni procarze potrafili razić cele z odległości przekraczającej 300 metrów, a niewielkie, ołowiane pociski osiągały ogromną prędkość, powodując poważne obrażenia.

Starożytny dowód na prowadzenie wojny nie tylko w fizyczny sposób

Odkrycie pokazuje jednak, że starożytna wojna nie ograniczała się wyłącznie do fizycznej walki. Nawet tak drobny przedmiot jak pocisk mógł stać się nośnikiem emocji, ironii i psychologicznej presji. W tym przypadku anonimowy żołnierz sprzed ponad dwóch tysięcy lat postanowił dodać do swojej broni słowny komentarz. Trzeba przyznać, iż krótki, ale przy tym wyjątkowo wymowny.

Czytaj też: Starożytna celtycka moneta spoczywała w miejscu bitwy pod Kliszowem. Archeolodzy potwierdzili wyjątkowe odkrycie

Dziś ten niewielki fragment ołowiu staje się świadectwem ludzkiej natury, która – jak się okazuje – niewiele zmieniła się przez wieki. Nawet na polu bitwy nie brakowało miejsca na sarkazm, a jedno słowo wystarczyło, by zamienić zwykły pocisk w przekaz, który przetrwał tysiąclecia. Niestety nie wiadomo, jaki los spotkał autora napisu, ani czy ołowiana amunicja kiedykolwiek dosięgnęła celu, jaki był dla niej przewidziany. 

Źródło: Palestine Exploration Quarterly

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.