Czy istnieją organizmy, które nie starzeją się wcale?

W przyrodzie “wieczna młodość” nie wygląda jak magia, tylko jak sprytna biologia: stała wymiana komórek, regeneracja i bardzo powolne tempo życia. Niektóre organizmy naprawdę nie pokazują typowych oznak starzenia – ale to wciąż nie znaczy, że są nieśmiertelne.
Fot. Unsplash

Fot. Unsplash

Kiedy mówimy “starzenie”, zwykle mamy na myśli coś intuicyjnego: z czasem organizm działa gorzej, częściej choruje i rośnie ryzyko śmierci. Biolodzy potrafią to ująć precyzyjniej. W klasycznym ujęciu starzenie widać wtedy, gdy po osiągnięciu dojrzałości rośnie śmiertelność wraz z wiekiem, spada płodność i pogarszają się funkcje fizjologiczne. Dla przeciwnego wzorca używa się pojęcia “zaniedbywalnego starzenia się” (ang. negligible senescence). Ono nie obiecuje życia wiecznego. Mówi tylko, że w obserwowanym zakresie wieku nie widać typowego “zjazdu” formy i wzrostu ryzyka zgonu.

Czytaj też: Starzenie w dwóch aktach. Odkryto punkty zwrotne w życiu człowieka

To ważne rozróżnienie, bo “nie starzeć się” może znaczyć różne rzeczy. Czasem chodzi o brak wyraźnej degradacji funkcji. Czasem o zdolność do regeneracji, która usuwa część szkód. A czasem o coś jeszcze bardziej niezwykłego: cofanie cyklu życiowego.

Hydra: zwierzę, które “utrzymuje się w teraźniejszości”

Hydra (stułbia) to jeden z najsłynniejszych kandydatów do biologicznej “niestarzejącej się” ligi. W wieloletnich obserwacjach laboratoryjnych badacze nie widzieli u niej klasycznego sygnału starzenia: śmiertelność pozostawała bardzo niska i nie rosła z wiekiem, a rozród nie wykazywał typowego spadku.

Co stoi za tym efektem? W dużym skrócie: hydra opiera ciało na ciągłej odnowie komórkowej. Jej tkanki są stale “przepisywane” przez komórki macierzyste, a organizm działa bardziej jak płomień świecy niż jak maszyna, która się zużywa. To nie znaczy, że hydra nie może umrzeć. Może zginąć z powodu infekcji, warunków środowiska czy zwykłego pecha. Chodzi o to, że sam wiek nie musi być dla niej “bombą zegarową”.

Meduza – zdjęcie poglądowe /Fot. Unsplash

To nie wszystko. W mediach często pojawia się Turritopsis dohrnii, czyli tzw. nieśmiertelna meduza. Jej sława bierze się z tego, że w stresie lub po uszkodzeniu potrafi wrócić z formy dojrzałej (meduzy) do wcześniejszego etapu (polipa). To nie jest typowa regeneracja “gojenia rany”. To zmiana stanu rozwojowego, która przypomina biologiczny reset.

Badania molekularne sugerują, że w tym przejściu aktywują się programy związane m.in. z naprawą DNA i kontrolą elementów ruchomych w genomie, czyli z tematami, które przewijają się też w badaniach nad starzeniem u innych gatunków.

Jednocześnie uczciwe dopowiedzenie brzmi: w naturze ta meduza nie jest “nie do zabicia”. Może zostać zjedzona, może umrzeć od chorób, może nie zdążyć wykonać resetu. Jej “nieśmiertelność” dotyczy raczej potencjału do unikania typowej starości niż gwarancji życia wiecznego.

Wypławki: regeneracja tak mocna, że aż pachnie wiecznością

Płazińce znane jako wypławki od dekad są symbolem regeneracji. Potrafią odbudować ogromną część ciała, bo mają populację komórek macierzystych (neoblastów), które stale zasilają odnowę tkanek. Wątek starzenia wraca tu głównie przez telomery i telomerazę – mechanizmy, które u wielu zwierząt są powiązane z limitem podziałów komórkowych. U wypławek opisano aktywną biologię telomerów i telomerazy zgodną z ich “nielimitowaną” zdolnością do odtwarzania tkanek.

To jednak nie jest prosty przekaz: telomeraza = nieśmiertelność. U ludzi wysoka aktywność telomerazy bywa jednym z elementów układanki nowotworowej. U wypławek całość działa inaczej, bo ich system regeneracji i kontroli komórek jest “zbudowany” pod życie oparte na ciągłym remoncie.

Są też gatunki, które nie robią spektakularnego resetu jak meduza ani nie wyglądają jak stały strumień nowych komórek jak hydra, a mimo to zaskakują tempem starzenia.

Golec piaskowy /Fot. Wikipedia

Golec piaskowy (Heterocephalus glaber) stał się ikoną długowieczności wśród ssaków: dożywa ponad 28 lat w niewoli i przez dużą część życia utrzymuje sprawność fizjologiczną bez typowych, gwałtownych zmian związanych z wiekiem; opisywano u niego także brak spadku płodności u samic-królowych w późnym wieku. To nadal nie jest “brak starzenia wcale”, raczej wyjątkowo płaski przebieg starzenia, jak na gryzonia.

Jeszcze inną drogą idą skrajnie długowieczne organizmy morskie. Rekin polarny (Somniosus microcephalus) zasłynął szacunkami wieku sięgającymi kilku stuleci, opartymi na datowaniu radiowęglowym struktur w soczewce oka. Tyle że tu nauka jest w ruchu: pojawiły się głośne dyskusje, czy metoda i założenia nie niosą dużej niepewności dla tak długich skal czasu. Wniosek praktyczny jest prosty: rekin polarny prawdopodobnie jest ekstremalnie długowieczny, ale dokładna liczba lat bywa przedmiotem sporu.

Rekin polarny /Fot. Wikipedia

Wśród bezkręgowców rekordy bije cyprina islandzka (Arctica islandica). Pojedyncze osobniki datowano na ponad 500 lat, a współczesne prace genomowe próbują uchwycić, jakie cechy biologii komórkowej i odporności mogą stać za taką trwałością.

A u roślin? Klasyczny przykład to sosna długowieczna (Pinus longaeva). W pracy cytowanej przez PubMed autorzy nie znaleźli dowodów na starzenie mutacyjne w badanych parametrach i sugerowali, że pojęcie senescencji słabo do niej pasuje. Rośliny w ogóle potrafią wymykać się naszym zwierzęcym intuicjom, bo wiele z nich rośnie modułowo i może tracić fragmenty ciała bez “katastrofy całości”.

Dlaczego “nie starzeć się” nie znaczy “życie wieczne”?

Tak, istnieją organizmy, u których nie widać klasycznych oznak starzenia albo są one skrajnie słabe – zwłaszcza w określonych warunkach i w pewnym zakresie wieku. Ale to nie jest to samo, co bycie niezniszczalnym. W świecie realnym zawsze działa głód, pasożyty, infekcje, drapieżniki, wypadki i zmienność środowiska. “Brak starzenia” dotyczy głównie tego, czy wiek sam w sobie dokłada coraz większą cegłę do ryzyka śmierci i spadku funkcji.

Czytaj też: Najstarsze zwierzęta na Ziemi. Ślady sprzed 550 mln lat

Te przykłady są cenne nie dlatego, że obiecują eliksir nieśmiertelności. Są cenne, bo pokazują, że starzenie nie jest jedną, żelazną regułą biologii. To raczej zestaw strategii i kompromisów. Jedne organizmy inwestują w szybki rozród kosztem długiej konserwacji. Inne budują życie na nieustannej odnowie tkanek. Jeszcze inne wybierają skrajnie wolne tempo i świetną kontrolę uszkodzeń.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.