powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Pireneje i zagadkowe ślady ognia. Sięgają prehistorii, więc kto je tam zostawił?

Chodzenie po imponujących szczytach Pirenejów jest wyzwaniem nawet obecnie, pomimo dostępu do zaawansowanego sprzętu. W związku z tym zastanawiam się, kto dotarł tam tysiące lat temu. Wskazują na to ślady ognia, które zdaniem naukowców nie powstały przypadkowo, lecz stanowią dowód działalności człowieka.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Pireneje i zagadkowe ślady ognia. Sięgają prehistorii, więc kto je tam zostawił?

Archeolodzy dotarli do niego na wysokości ponad 2200 metrów nad poziomem morza. Jak relacjonują, są to pozostałości jednej z najbardziej niezwykłych prehistorycznych osad górskich w Europie. Znalezisko podważa wieloletnie przekonanie naukowców, w myśl którego ludzie epoki neolitu i brązu traktowali wysokie partie gór jedynie jako tymczasowe szlaki migracyjne. Jak było więc naprawdę? Społeczności żyjące tysiące lat temu regularnie wracały do trudno dostępnej jaskini Cova 338 i przez ponad pięć tysięcy lat prowadziły tam zorganizowaną działalność.

Czytaj też: Przeszukali wody szkockiego jeziora i natknęli się na coś niespodziewanego. W takich chwilach chciałbym być archeologiem

Wspomniane stanowisko, czyli Cova 338, znajduje się w dolinie Núria w hiszpańskich Pirenejach, niedaleko miejscowości Queralbs. Sama lokalizacja już robi ogromne wrażenie. Jaskinia położona jest na wysokości 2235 metrów n.p.m., w miejscu, do którego nawet współcześni archeolodzy mogą dostać się wyłącznie pieszo. Transport sprzętu badawczego wymagał ogromnego wysiłku, a część wyposażenia trzeba było dostarczać przy pomocy helikoptera. Mimo ekstremalnych warunków naukowcy prowadzili tam wykopaliska w latach 2021-2023 i szybko zorientowali się, że mają do czynienia z czymś wyjątkowym. 

Natknęli się na grube warstwy osadów świadczących o regularnych i długotrwałych pobytach ludzi od około 5000 roku p.n.e. aż do końca pierwszego tysiąclecia p.n.e. Oznacza to, że kolejne pokolenia wracały do tej samej jaskini przez ponad pięć tysięcy lat. Imponujące, czyż nie? A im dalej w las tym sprawy przybierają ciekawszy obrót, ponieważ archeolodzy mówią o pozostałości dawnej działalności związanej z wydobyciem i obróbką minerałów zawierających miedź. 

W jaskini znajdowały się dziesiątki palenisk oraz setki zielonych fragmentów skał, które najprawdopodobniej są malachitem, czyli minerałem bogatym w miedź. Wiele z tych fragmentów było przypalonych i rozkruszonych, co sugeruje, iż ludzie celowo podgrzewali minerał przy użyciu ognia. Zdaniem naukowców może to być jeden z najstarszych dowodów eksploatacji surowców miedziowych w wysokich górach Europy Zachodniej. 

I choć początkowo dopuszczałem myśl, że odkryte ślady były przypadkowe, to uczeni są przekonani, iż wcale tak nie było. Paleniska budowano wielokrotnie w tych samych miejscach, a zielone minerały były obrabiane bezpośrednio na miejscu. Możemy więc mówić o istnieniu dobrze zorganizowanego systemu sezonowej eksploatacji zasobów górskich już tysiące lat temu. Innymi słowy, ludzie epoki neolitu i brązu nie bali się surowych warunków wysokogórskich i potrafili skutecznie wykorzystywać trudno dostępne tereny. 

Czytaj też: Budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej jeszcze się nie zaczęła, a badacze nagle dostrzegli tajemniczą beczkę 

Szczególnie, że na tym dowody się nie kończą. Archeolodzy znaleźli liczne ślady codziennego życia. Chodzi o kości zwierząt, fragmenty ceramiki, kamienne narzędzia oraz pozostałości po przygotowywaniu posiłków. Analiza rozmieszczenia przedmiotów pozwala sądzić, że wnętrze jaskini było zorganizowane w uporządkowany sposób. Poszczególne części mogły pełnić różne funkcje: jedne służyły do gotowania, inne do obróbki minerałów, a jeszcze inne do odpoczynku lub przechowywania przedmiotów. 

W gronie szczególnie tajemniczych odkryć wymieniłbym ludzkie szczątki należące prawdopodobnie do dziecka w wieku około 11 lat. Naukowcy znaleźli między innymi ząb mleczny i fragment kości palca. Nie wiadomo jeszcze, czy zostało ono pochowane w jaskini, czy też szczątki trafiły tam w inny sposób. Badacze nie wykluczają jednak, że głębiej pod ziemią mogą znajdować się kolejne ludzkie pochówki. Jeśli hipoteza się potwierdzi, oznaczałoby to, że Cova 338 mogła pełnić nie tylko funkcję gospodarczą, ale również rytualną lub ceremonialną.

Źródło:Frontiers in Environmental Archaeology

A

Aleksander Kowal

Redaktor

Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX