Czytaj także: Przepis na sukces w szkole

TELEFON ZAMIAST NAUCZYCIELA

Aby wytrenować umysł, wystarczy prosta gra w telefonie komórkowym. Grupa ochotników przez miesiąc godzinę dziennie pięć dni w tygodniu grała w jedną z gier: Hidden Expedition – Everest (zadaniem jest odnalezienie na ekranie wskazanych przez system ukrytych przedmiotów), Memory Matrix 1.0 (gracz ma powtórzyć sekwencję, w jakiej zapalają się punkty na ekranie), Bejewelled 2 (zadaniem jest takie ułożenie elementów, by przynajmniej trzy identyczne znalazły się koło siebie), Modern Combat: Sandstorm (należy jak najszybciej wystrzelać przeciwników) lub The Sims 3 (popularny „symulator prawdziwego życia”).

Tylko ci, którzy grali w The Sims, nie poprawili wyników w testach zdolności poznawczych, przeprowadzonych na Nanyang Technological University w Singapurze. Ta gra nie stawia bowiem konkretnych wyzwań, nie ma ograniczeń czasu i nie wymaga przechowywania danych w pamięci. Pozostałe gry poprawiły spostrzegawczość, podzielność uwagi i umiejętność jej przełączania, a także zdolność ignorowania rozproszenia. Najbardziej wszechstronnie zadziałała... „strzelanka” - Modern Combat: Sandstorm.

SPORT KARMI UMYSŁ

Ćwiczenia fizyczne nie tylko tworzą nowe sieci neuronalne, ale także trwale zwiększają ilość energii docierającej do mózgu – wykazali specjaliści z Laboratory of Biochemistry and Neuroscience University of Tsukuba. Pod warunkiem, że stosujemy zrównoważoną dietę. Trening fizyczny zużywa zapasy glikogenu (węglowodanu złożonego, skoncentrowanego źródła energii dla organizmu).

Badania na szczurach wykazały jednak, że już jedna sesja na bieżni spowoduje, że niemal cały glikogen dostarczony z najbliższym posiłkiem zostanie przekazany właśnie do mózgu! Poziom tego składnika w hipokampie i korze czołowej zwierząt po treningu i posiłku był niemal 60 proc. wyższy niż przed bieganiem. Najważniejsze dla uczenia się części układu nerwowego zaczęły być więc zasilane dodatkowym paliwem. Autor badań prof. Hideaki Soya jest przekonany, że to właśnie ten mechanizm tłumaczy, dlaczego wysportowanym łatwiej przychodzi nauka.

POCZUJ, JAK UCZY SIĘ MÓZG

Chcesz doświadczyć procesu tworzenia się połączeń neuronalnych? Manfred Spitzer w książce „Jak uczy się mózg” proponuje przeprowadzenie doświadczenia: „Proszę położyć prawą rękę na stół czy oparcie krzesła i uderzać palcami w podłoże (kciuk – 1, palec wskazujący – 2,... mały palec – 5) w następującej kolejności: 334554321123322334554321123211.

Proszę spróbować! Proszę się nie poddawać i po skończeniu kolejki zaczynać od początku. Początki będą trudne, ale po pewnym czasie mózg zarejestruje zasady kierujące sekwencją cyfr, i co za tym idzie – ruchem palców. Użyje tej wiedzy do zaprogramowania ruchów (…). W przeciwieństwie do wiedzy jawnej, która pojawia się skokowo, utajone umiejętności rozwijają się w sposób powolny i ciągły”.

Czytaj także: Rozciąganie pamięci