A to wszystko dlatego, że australijska pustynia potrafi zmienić się nie do poznania, gdy po długim okresie suszy pojawi się wystarczająca ilość wody. Do takiej właśnie przemiany doszło niedawno w regionie Murchison w Australii Zachodniej. Obszary, które zazwyczaj pokrywa skąpa roślinność przystosowana do niedoboru wilgoci, rozkwitły tysiącami dzikich kwiatów.
Czytaj też: W lesie aż tętni od rozmów. Drzewa występują w rolach głównych
Niezwykłe zjawisko zarejestrowały satelity Landsat 8. Porównanie zdjęć wykonanych pod koniec sierpnia 2025 i 2026 roku pokazuje, jak bardzo zmienił się krajobraz w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. Według ekspertów tegoroczne kwitnienie może być najbardziej imponującym od blisko dwóch dekad. Za spektakularny efekt odpowiadają przede wszystkim wyjątkowo korzystne warunki pogodowe.
Region Murchison to rozległy, suchy obszar, na którym dominują trawy, krzewy solniskowe i akacje z rodzaju mulga. Rośliny te potrafią przetrwać długie okresy bez opadów, a wiele gatunków dzikich kwiatów dostosowało swój cykl życiowy do rzadkich epizodów intensywniejszych deszczy. Nasiona niektórych roślin mogą bowiem pozostawać w glebie w stanie uśpienia przez długi czas. Gdy pojawi się odpowiednia ilość wilgoci, rozpoczyna się kiełkowanie, a następnie szybki rozwój roślin. Dzięki temu nawet wyjątkowo suchy teren może w krótkim czasie pokryć się gęstą roślinnością.
W tym roku istotną rolę odegrały układy pogodowe przynoszące wilgoć do zachodniej części Australii. Według australijskiego Biura Meteorologii czerwiec przyniósł opady powyżej średniej, a sierpień okazał się znacznie bardziej deszczowy niż zwykle. Połączenie tych warunków stworzyło sprzyjające środowisko do masowego kiełkowania nasion. Efekt był widoczny na dużych obszarach regionu. Zamiast dominującej czerwieni i suchej ziemi pojawiły się rozległe płaty zieleni oraz wielobarwnych kwiatów.
Jednym z miejsc, w których można było zaobserwować tę przemianę, jest Inyarrimanha Ilgari Bundara, czyli obserwatorium radioastronomiczne Murchison, prowadzone przez australijską agencję naukową CSIRO. Placówka znajduje się w odległej części interioru i służy do badania wszechświata za pomocą radioteleskopów. Jej położenie nie jest przypadkowe. Obserwatorium leży w specjalnie chronionej strefie ciszy radiowej, gdzie ogranicza się wykorzystanie urządzeń mogących zakłócać odbiór bardzo słabych sygnałów docierających z kosmosu.
Czytaj też:Na Ziemi powstają nowe ekosystemy. Tworzy je coś, czego byśmy o to nie podejrzewali
W tym roku teren wokół instrumentów badawczych również pokrył się dzikimi kwiatami. Wśród roślin odnotowano gatunki zagrożone, a obserwatorium pomaga monitorować te wrażliwe gatunki na obszarze, który w przeszłości wykorzystywano do wypasu zwierząt gospodarskich. Jak widać, sytuacja potrafi zmieniać się naprawdę dynamicznie.
Źródło:NASA
