Pięć złotych zasad

Dowiedz się, co dzieje się z organizmem, gdy dostarczysz mu cukier, a nie porządny posiłek

Jesteśmy gotowi do poświęceń, pod warunkiem że efekty pojawiają się szybko. Niestety, w wypadku zdrowej diety i aktywnego trybu życia natychmiastowych korzyści nie ma, są stosunkowo niewielkie lub pojawiają się powoli – uważa prof. Łuszczyńska. Niecierpliwość to pierwszy grzech ludzi zaczynających zdrowiej żyć – potwierdza Tomasz Brzózka, instruktor fitness. Następnego dnia po rozpoczęciu treningu chcą wyglądać jak mężczyzna lub kobieta z okładki kolorowego miesięcznika. Byłoby to niesprawiedliwe, gdyby efekty przychodziły tak szybko.

Ofiarą stereotypowego myślenia o błyskawicznych efektach specjalnej diety jest Magda, 36-letnia księgowa z Gdańska. W ciągu ostatnich 14 lat wypróbowała: trzy razy dietę Cambridge (efekt: wypadanie włosów, łamanie się paznokci, błyskawiczny powrót do poprzedniej wagi po schudnięciu 20 kg); dietę kapuścianą (efekt: wzdęcia i wstręt do kapusty); dietę niełączenia (nikt jej nie powiedział, że nie można podjadać między posiłkami i pić coca-coli light); dietę Atkinsa (efekt: nie mogła się skoncentrować na pracy) i kilkakrotne postanowienia: będę pływać/jeździć na rowerze. Dopiero kiedy sześć tygodni temu spotkałam się z coachem dietetycznym, poczułam pewność, że to, co zamierzam zrobić, przyniesie skutek – mówi Magda. I schudła: na razie siedem kilogramów. To, czego bałam się najbardziej, czyli tęsknota za coca-colą i przegryzaniem, w ogóle mnie ominęło. Mam wrażenie, że zmieniam swoje życie – dodaje.

Na czym polega ta zmiana? Na wsłuchiwaniu się w swoje ciało i zrozumieniu jego potrzeb żywieniowych, ale nie tylko. Przyda się także fachowa wiedza, która pozwoli sobie uświadomić, co dzieje się z organizmem, jeżeli dostarczymy mu cukru zamiast porządnego posiłku i dlaczego po jednym batoniku wcale nie poprawia nam się nastrój, tylko mamy ochotę na kolejny. Prof. Aleksandra Łuszczyńska radzi spojrzeć na proponowane nam diety okiem naukowca. Będę zaciekle bronić wszystkich diet, które są zgodne z solidną wiedzą. Są pewne podstawowe zasady: po pierwsze zwiększ ilość warzyw w różnych kolorach i owoców; po drugie ograniczaj ilość czerwonego mięsa, po trzecie jedz więcej produktów pochodzenia roślinnego, a mniej zwierzęcego; po czwarte jedz więcej produktów z pełnego ziarna a mniej produktów z rafinowanym cukrem; a po piąte nie pochłaniaj więcej energii, niż wydatkujesz, czyli dopasuj ilość spożywanych kalorii do poziomu aktywności – podkreśla psycholog zdrowia.

 

Od leniwca do Iron Mana

Na początek wystarczy godzina ruchu dwa razy w tygodniu

Wypisanie sobie na kartce najczęstszych grzechów żywieniowych pomaga w rozpoczęciu zdrowego odżywiania.

Także ćwiczenia (które w zamierzeniach mają się stać nieodzownym elementem naszej codzienności) zacznijmy od refleksji. Nad tym, dlaczego nie udało się nam wytrwać lub w ogóle zacząć systematycznie się ruszać – podpowiada Tomasz Brzózka. Najczęstsze wymówki to: mam małe dziecko, które przewróciło mi życie do góry nogami, nie mam czasu, nigdy nie lubiłem(am) się ruszać. Żadne z tych twierdzeń nie jest na tyle istotne, żeby usprawiedliwiać niechęć do ruchu.