powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Brytyjczycy biją rekordy nasadzeń drzew. Teraz muszą nauczyć się czegoś jeszcze

Wielka Brytania była kiedyś zdecydowanie bardziej zalesiona, niż obecnie, ale ostatnie dekady przyniosły poprawę sytuacji. Teraz tamtejsi ekolodzy mają powody do radości: przybywa nowych lasów, a współczesne nasadzenia coraz częściej mają przypominać naturalne, różnorodne ekosystemy, zamiast monotonnych plantacji. Eksperci twierdzą jednak, że teraz Brytyjczyków czeka nauka… wycinania lasów.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Brytyjczycy biją rekordy nasadzeń drzew. Teraz muszą nauczyć się czegoś jeszcze
Chcesz czytać więcej treści jak „Brytyjczycy biją rekordy nasadzeń drzew. Teraz muszą nauczyć się czegoś jeszcze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dobrym przykładem zmian jest Hoarthorns, nowe zalesienie w pobliżu Gloucester w zachodniej Anglii. Zimą na dawnych terenach rolniczych posadzono tam około 127 tysięcy sadzonek na obszarze 88 hektarów. Rośnie wśród nich niemal 40 gatunków, przede wszystkim drzew liściastych, takich jak dęby i olchy. To pierwsze od około 200 lat duże powiększenie Forest of Dean, jednego z najstarszych rozległych kompleksów leśnych Anglii.

Czytaj też: Olbrzymy z Borneo zawierają receptę na susze. Naukowcy wreszcie wiedzą, gdzie szukać

Jeszcze sto lat temu podejście do gospodarki leśnej wyglądało zupełnie inaczej. Po pierwszej wojnie światowej powołana do życia Forestry Commission koncentrowała się przede wszystkim na szybkim zwiększaniu produkcji drewna. Sadzone były głównie szybko rosnące drzewa iglaste, między innymi świerk sitkajski sprowadzony z północno-zachodniej Ameryki. W efekcie powstawały zwarte, regularne i często monotonne plantacje.

Była to odpowiedź na realny problem. Przez stulecia powierzchnia lasów w Anglii systematycznie malała. W 1924 roku zalesione było zaledwie około 5 procent Anglii i Wielkiej Brytanii. Wojny światowe dodatkowo zwiększyły zapotrzebowanie na drewno, ograniczając jednocześnie możliwości importu. Drzewa stały się strategicznym surowcem wykorzystywanym między innymi do produkcji skrzyń i innych materiałów potrzebnych podczas działań wojennych.

Dziś sytuacja jest inna. Według stanu na kwiecień w Wielkiej Brytanii powstało ponad 13 tysięcy hektarów nowej powierzchni leśnej. Obszar lasów rośnie obecnie mniej więcej o 1 procent co dwa lata. Nowe projekty mają jednak znacznie więcej funkcji niż dawne plantacje. Mają pochłaniać dwutlenek węgla, tworzyć siedliska dla zwierząt, zapewniać przestrzeń rekreacyjną, a w niektórych przypadkach także dostarczać drewna.

Zmieniło się również podejście do doboru gatunków. W nowych lasach sadzi się dziesiątki różnych drzew i krzewów, a leśnicy coraz częściej uwzględniają konsekwencje zmian klimatu. Forestry England korzysta między innymi z nasion pochodzących z bardziej południowych regionów Europy, w tym z Francji, aby zwiększyć szanse drzew na przetrwanie w warunkach cieplejszego klimatu. Pojawiają się też bardziej rodzime gatunki, które naturalnie przesuwają swoje zasięgi na północ.

Czytaj też: Lasy potrzebowały 100 tysięcy lat, by wrócić do dawnego stanu. Skamieniałości ujawniły skutki wydarzeń sprzed milionów lat

Problemem pozostają jednak starsze lasy. Wiele z nich powstało w czasach intensywnego sadzenia drzew iglastych i przez dziesięciolecia znacznie zgęstniało. Badania prowadzone w wybranych brytyjskich lasach pokazują, iż przeciętna powierzchnia przekroju drzew i krzewów jest dziś około trzy razy większa niż w 1971 roku. Gęste korony ograniczają dostęp światła, przez co znikają niektóre rośliny i zmieniają się warunki życia ptaków czy owadów.

Dlatego część leśników apeluje o bardziej aktywne zarządzanie dojrzałymi lasami. Jak relacjonuje The Economist, Luke Barley, leśnik doradzający National Trust, uważa, że właściciele powinni miejscami otwierać korony poprzez wycinanie pojedynczych drzew. Takie działania miałyby naśladować dawne sposoby gospodarowania lasem i zwiększać różnorodność biologiczną. To rozwiązanie jest jednak kosztowne, trudne i może spotkać się ze sprzeciwem społecznym. Wycinanie pojedynczych drzew jest znacznie bardziej skomplikowane niż masowa wycinka jednolitych plantacji. Brytyjskie doświadczenia pokazują jednak, że samo sadzenie drzew nie wystarczy. Jeśli nowe lasy mają być odporne na zmiany klimatu i bogate przyrodniczo, potrzebują również odpowiedniej pielęgnacji. Czy będzie to lekcją dla reszty Starego Kontynentu?

Źródło: The Economist

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Brytyjczycy biją rekordy nasadzeń drzew. Teraz muszą nauczyć się czegoś jeszcze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX