Egipskie władze rozpoczynają bowiem wdrażanie nowego systemu wydawania wiz turystycznych, który ma zastąpić dobrze znane naklejki wklejane do paszportów. Zamiast nich podróżni otrzymają elektroniczny kod QR, a wraz z cyfryzacją procedur wzrośnie również koszt uzyskania dokumentu uprawniającego do wjazdu do kraju. My, Polacy, nie będziemy niestety objęci wyjątkiem od tej reguły.
Czytaj też: Emirates ma rozwiązanie, które odmieni tanie latanie. Od teraz wyśpisz się nawet na wysokości 10 kilometrów
Pilotaż nowego systemu ma ruszyć 1 sierpnia na międzynarodowym lotnisku w Kairze. To właśnie tam po raz pierwszy ruszy elektroniczny system wydawania wiz po przylocie. Jeżeli test zakończy się powodzeniem, rozwiązanie będzie stopniowo rozszerzane na kolejne egipskie lotniska obsługujące ruch międzynarodowy. Jeśli zastanawiacie się, po co te wszystkie zmiany, to mają one skutkować skróceniem czasu odprawy, ograniczeniem kolejek oraz uproszczeniem formalności związanych z przekraczaniem granicy.
Największą nowinką będzie rezygnacja z tradycyjnych papierowych naklejek wizowych. Zamiast nich do akcji wkroczy elektroniczny kod QR, który będzie przypisany do każdego podróżnego. Kod będzie można uzyskać jeszcze przed wyjazdem za pośrednictwem internetowego systemu rejestracji bądź dedykowanej aplikacji mobilnej. Osoby, które nie zdążą załatwić formalności przed podróżą, nadal będą mogły otrzymać wizę po przylocie. Na lotniskach pojawią się specjalne kioski samoobsługowe umożliwiające przejście całej procedury na miejscu. W przypadku rejestracji internetowej formalności trzeba jednak dopełnić najpóźniej 48 godzin przed planowanym wylotem.
Co istotne, zmiany nie ograniczają się wyłącznie do cyfryzacji. Podróżni zapłacą również więcej za samą wizę. Dotychczasowa opłata wynosząca 30 dolarów zostanie powiększona o dodatkową opłatę administracyjną i podatki w wysokości 6 dolarów. Oznacza to, że całkowity koszt uzyskania wizy wzrośnie do 36 dolarów za osobę. Wyższa cena będzie obowiązywać niezależnie od tego, czy dokument uzyskamy przed podróżą, czy po przylocie w nowym systemie.
Według egipskich władz nowy system ma zwiększyć bezpieczeństwo, usprawnić obsługę pasażerów i ograniczyć liczbę błędów wynikających z ręcznego wydawania wiz. Elektroniczna identyfikacja podróżnych ma również ułatwić służbom granicznym weryfikację danych i przyspieszyć kontrolę dokumentów. W praktyce oznacza to odejście od papierowych procedur na rzecz w pełni cyfrowego procesu obsługi turystów.
Czytaj też: Powerbank w bagażu rejestrowanym? To zdecydowanie kiepski pomysł
Egipt od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wybieranych przez Polaków, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Każdego roku do kurortów nad Morzem Czerwonym wyjeżdżają setki tysięcy turystów z naszego kraju, dlatego nowe przepisy będą miały znaczenie dla bardzo dużej grupy podróżnych. Choć wyższa opłata oznacza dodatkowy koszt wyjazdu, władze liczą, iż szybsze procedury i ograniczenie kolejek na lotniskach zrekompensują pasażerom wprowadzone zmiany. Jeśli pilotaż zakończy się sukcesem, system oparty na kodach QR stanie się w najbliższym czasie standardowym sposobem wydawania wiz dla wszystkich zagranicznych turystów odwiedzających Egipt.
Źródło: Transitica
