Nie tak się umawialiśmy! Chciałoby się tupnąć nogą i odzyskać swoją należność, prawda? Partner zdradził, chociaż miał kochać po grób, przyjaciel w ostatniej chwili odwołał spotkanie (akurat teraz?!), szef rozlicza z nierealnych celów. Ludzie zawodzą, a my nie mamy wpływu (a przynajmniej niewielki) na to, że zachowują się nie w porządku. Rozczarowanie jest naturalną częścią życia i  jedyne, co możemy zrobić to nie dawać mu tak wielkiej mocy wpływania na nas. Przedstawiamy kilka strategii dr Melanie Greenberg z psychologytoday.com, które pomogą ci iść dalej bez zbędnego bólu.

 

1. Pozwól sobie na wszystkie emocje

Brzmi banalnie? Ale pomaga. Pod smutkiem czy złością mogą kryć się różne emocje - np. poczucie odrzucenia albo rozczarowanie. Nazwij je i daj sobie do nich prawo. To naturalne, że czujesz się rozczarowany, gdy osoby którym ufasz, zawodzą. Zostaliśmy ewolucyjnie przystosowani do tego, by tworzyć trwałe związki. Nasi przodkowie nauczyli się żyć w plemionach, ponieważ zwiększało to szanse na przetrwanie w razie ataku  wroga, drapieżników czy choroby. Czasy się zmieniły, dziś jesteśmy bardziej samowystarczalni, żyjemy w stresie, a to odbija się na naszych relacjach.

Zidentyfikuj uczucia, precyzyjnie je nazwij, pozwól im dojść do głosu, a w końcu odpuszczą.  Możesz zapytać siebie, czy twoje uczucia są adekwatne do sytuacji.  Postaraj się skupić tylko na obecnej konflikcie, nie rozpamiętuj minionych rozczarowań, chyba że dostrzegasz wyraźny wzór, który powtarza się w relacjach.

 

2. Dopuść do głosu swoje niezaspokojone potrzeby

Teraz czas na pytanie „dlaczego?” Dlaczego czujesz się zawiedziony lub zdradzony? Potraktuj emocje, które odczuwasz jak posłańców z informacją o tym, że jakaś ważna potrzeba nie została zaspokojona. Boli, bo potrzebujesz zrozumienia, wsparcia, towarzystwa, zaangażowania a może uwagi? Czy to, co czujesz, wynika z tej sytuacji, czy może do głosu dochodzą wcześniejsze doświadczenia? Jesli zawsze byłeś odpowiedzialny za młodsze rodzeństwo, może to mieć dzwierciedlenie w braku wsparcia ze strony współmałżonka. Spróbuj oddzielić przeszłość od teraźniejszości. Poczuj rozczarowanie z powodu tego co czujesz, a następnie zadaj sobie pytanie, czy jesteś w stanie zaakceptować fakt, że ta potrzeba nie jest zaspokojona.

 

3. Zaopiekuj się sobą

A może istnieją sposoby byś sam zaspokoił swoje potrzeby? Jeśli mieliście z przyjaciółmi pójść do kina, ale oni nawalili, dlaczego nie wybierzesz się sam? Być może są inne osoby, do których mógłbyś się odezwać? Gdy potrzebujesz wsparcia, najpierw spróbuj zatroszczyć się sam się o siebie - weź kąpiel, pójdź na jogę albo na spacer do lasu. Potrzebujesz praktycznej pomocy? Skorzystaj z usług profesjonalisty. Podejmij działanie, nie stój bezradny z rozłożonymi rękami. Pomyśl, co w tej sytuacji zrobiłby „zdrowy, dorosły człowiek”. Użalałby się nad sobą? To powinno pomóc ci spojrzeć z dystansu na całą sytuację.

 

4. Zastanów się, czy chcesz opowiedzieć „winowajcy” o swoim rozczarowaniu

Zastanów się, czy osoba, która zawiniła, jest w stanie przyjąć do wiadomości to, co masz jej do powiedzenia czy po prostu spotkasz się z reakcją obronną i kontratakiem? Prawdopodobnie winowajca nie jest przesiąknięty złem i sam przeżywa teraz konflikt (dysonans poznawczy). Kiedy zdecydujesz się na rozmowę, ustal co chcesz osiągnąć (oczekujesz przeprosin, rekompensaty, obietnicy, że to się więcej nie powtórzy?). Bądź przygotowany na to, że możesz nie osiągnąć swojego celu. Zrób to rozwagą, gdy opadną emocje - gniew może tylko pogorszyć sprawę.