Początek tej historii sięga 1999 roku, kiedy paleontolog Richard Köhler prowadził badania na odległej Pitt Island należącej do archipelagu Wysp Chatham na wschód od Nowej Zelandii. Podczas eksploracji stromego wybrzeża w pobliżu Waihere Bay naukowiec zauważył coś niezwykłego. W niemal niedostępnym fragmencie klifu tkwiła doskonale zachowana skamieniałość ryby.
Czytaj też: DNA z Syberii ujawnia mroczny etap naszej historii. Ludzie padali tam jak muchy
Ta zachowała się w trzech wymiarach, co należy do niezwykle rzadkich przypadków w świecie paleontologii, ponieważ większość tego typu pozostałości ulega spłaszczeniu pod wpływu trwającego lat nacisku. W tym przypadku było inaczej: przetrwały szczegóły budowy ciała, łusek, płetw i ogona, przywodząc na myśl zmumifikowane szczątki współczesnego zwierzęcia. Köhler ostrożnie usunął skamieniałość w kilku ogromnych blokach skalnych i przetransportował ją do Uniwersytetu Otago w Dunedin.
Naukowcy od początku zdawali sobie sprawę, iż mają do czynienia z czymś wyjątkowym. Skamieniałość przedstawiała dużą drapieżną rybę o silnych płetwach i potężnym pysku skierowanym ku górze. Jej anatomia przypominała współczesne tarpony, ryby znane z tropikalnych i subtropikalnych rejonów oceanów. Tarpony należą do najskuteczniejszych drapieżników morskich i potrafią połykać zdobycz niemal w całości. W wodach otaczających Nową Zelandię już jednak nie występują.
Niestety, badania utknęły w martwym punkcie. Naukowcom brakowało kluczowych informacji dotyczących dokładnej lokalizacji znaleziska oraz warunków geologicznych panujących w obrębie miejsca odkrycia. Dane te znajdowały się w notatnikach Richarda Köhlera. Problem polegał na tym, że paleontolog zmarł, a jego dokumentacja zaginęła. Bez tych informacji przygotowanie pełnego opisu naukowego okazało się niemożliwe.
Przełom nastąpił dopiero wiele lat później. Jeden z synów Köhlera rozpoczął studia na Uniwersytecie Otago. Porządkując rodzinne pamiątki, natknął się na zaginione notatniki terenowe. Wśród setek zapisanych stron znajdowały się szczegółowe informacje dotyczące ekspedycji na Pitt Island, lokalizacji skamieniałości czy warstw skalnych, z których została wydobyta. Po przekazaniu dokumentów uczelni badacze wreszcie mogli dokończyć rozpoczętą przed laty pracę.
Analizy potwierdziły, że odnaleziona ryba żyła około 55 milionów lat temu, niedługo po wielkim wymieraniu, które zakończyło erę dinozaurów. Był to okres intensywnych zmian w oceanach świata. Wiele dawnych grup organizmów wymarło, a ich miejsce zajmowały nowe gatunki. Właśnie dlatego każde dobrze zachowane znalezisko z tego okresu ma ogromną wartość naukową.
Nowy gatunek otrzymał nazwę Ikawaihere koehleri. Pierwszy człon nawiązuje do miejsca odkrycia i lokalnej tradycji, drugi jest hołdem dla paleontologa, który ryzykował wspinaczkę po stromym klifie, aby wydobyć okaz. Naukowcy podkreślają, że jest to jeden z najlepiej zachowanych przedstawicieli swojej grupy odnalezionych na południowej półkuli. Badania wykazały również, że ryba należała do grupy elopomorfów, obejmującej współczesne tarpony i węgorze. Odkrycie dostarcza nowych informacji na temat rozprzestrzeniania się tych organizmów po świecie: wygląda na to, że stosunkowo wcześnie po wyginięciu dinozaurów duże drapieżne ryby tej grupy dotarły również na krańce dawnego superkontynentu Gondwany.
Źródło: Geology and Geophysics
