powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Sklepowe jabłka to klony. Nawet nie ma sensu samemu ich hodować

Zapewne zastanawialiście się kiedyś, co wyrośnie z pestki wyjętej z jabłka kupionego w sklepie. Ba, być może nawet podjęliście taką próbę. A jeśli nie, to ktoś inny zrobił to już za Was. Jak się okazuje, fakt, iż jabłka dostępne w sklepach są klonami, sprawia, że z ich nasion wyrośnie coś zupełnie innego.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Sklepowe jabłka to klony. Nawet nie ma sensu samemu ich hodować
Chcesz czytać więcej treści jak „Sklepowe jabłka to klony. Nawet nie ma sensu samemu ich hodować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Powód jest prosty: popularne odmiany jabłoni rozmnaża się przede wszystkim przez szczepienie, a nie przez nasiona. Mówiąc dokładniej, jabłonie mają specyficzny system rozmnażania, który w dużej mierze uniemożliwia samozapylenie. Oznacza to, że nasiono powstaje zazwyczaj w wyniku połączenia materiału genetycznego dwóch różnych drzew. Nowa roślina nie jest więc kopią drzewa, które wydało owoc, lecz genetyczną mieszanką pochodzącą od rośliny matecznej i drzewa, z którego pochodził pyłek.

W praktyce oznacza to genetyczną loterię. Z pestki jabłka może wyrosnąć drzewo produkujące owoce słodkie, kwaśne, małe, duże, twarde lub miękkie. Nie ma gwarancji, że będą przypominały odmianę, z której pochodziła pestka. Co więcej, owoce dzikich siewek są często mniej atrakcyjne pod względem smaku i wyglądu niż owoce wyselekcjonowanych odmian uprawnych.

Czytaj też: Dlaczego Amerykanie mają większe lodówki od nas? Czy Europejczycy nie lubią mieć wygodnie?

To właśnie dlatego hodowcy stosują szczepienie. Zamiast sadzić pestkę i liczyć na przypadkowy rezultat, pobierają fragment pędu, na którym znajduje się pąk, z drzewa o pożądanych cechach. Następnie łączą go z odpowiednią podkładką. Nowe drzewo zachowuje wtedy materiał genetyczny odmiany odpowiedzialnej za owoce, dzięki czemu można uzyskać jabłka o niemal identycznym smaku, kolorze i wielkości.

W ten sposób powstały całe sady, które z genetycznego punktu widzenia są ogromnymi kolekcjami klonów. Drzewa odmian takich jak Gala, Honeycrisp czy Granny Smith są rozmnażane właśnie przez pobieranie fragmentów istniejących roślin i szczepienie ich na nowych podkładkach. Dobrym przykładem jest Granny Smith. Historia tej odmiany sięga XIX wieku. Drzewo, które dało początek popularnej odmianie, znajdowało się w Australii, gdzie Maria Ann Smith znalazła je w 1868 roku. Od tamtej pory charakterystyczne zielone jabłka są rozmnażane przez klonowanie kolejnych fragmentów drzewa.

Podobnie wygląda historia Red Delicious. Według informacji amerykańskiego Departamentu Rolnictwa wszystkie współczesne drzewa tej odmiany wywodzą się od jednego drzewa odkrytego w XIX wieku. Pąki z oryginalnej rośliny były przez kolejne pokolenia szczepione na innych podkładkach, dzięki czemu odmiana mogła rozprzestrzenić się na całym świecie.

Co ciekawe, niektóre odmiany jabłek mają historię sięgającą bardzo odległych czasów. Pojawiają się nawet twierdzenia, że niektóre z nich mogą być związane z odmianami znanymi już w czasach rzymskich. W takich przypadkach trudno jednak jednoznacznie potwierdzić, że dokładnie ta sama odmiana przetrwała nieprzerwanie przez setki czy tysiące lat. Wiadomo natomiast, że już w I wieku Pliniusz Starszy opisywał liczne odmiany jabłek.

Czytaj też: Mango zamiast cytryny. Jak ocieplenie zmienia europejskie rolnictwo?

Dlaczego więc w ogóle rozmnażać jabłonie z nasion? Dla producentów owoców byłoby to bardzo niepraktyczne, lecz dla hodowców stanowi niezwykle cenne narzędzie. Każde nowe drzewo powstałe z nasiona może mieć inne cechy. Wśród tysięcy takich siewek można więc znaleźć pojedynczą roślinę, której owoce będą wyjątkowo smaczne, odporne na choroby albo dobrze przystosowane do określonego klimatu. Następnie jej materiał genetyczny można rozmnażać przez szczepienie. Taka metoda wymaga jednak ogromnej cierpliwości. W jednym z programów hodowlanych w Niemczech wykorzystano 52 tysiące nasion i aż 26 lat pracy, aby uzyskać zaledwie trzy nowe odmiany jabłek.

Fakt, że sklepowe jabłka są klonami, nie oznacza oczywiście, że są w jakikolwiek sposób niebezpieczne. Klonowanie roślin jest naturalną i od dawna stosowaną metodą rozmnażania odmian o pożądanych cechach. Ma jednak również swoją ciemną stronę. Duża liczba genetycznie podobnych drzew może oznaczać mniejszą różnorodność, a tym samym większą podatność całych upraw na niektóre choroby i szkodniki. Na przykładzie bananów wiemy, jak problematyczne może być to zjawisko.

Źródło:Reddit

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Sklepowe jabłka to klony. Nawet nie ma sensu samemu ich hodować"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX