Historia SPA sięga roku 2400 p.n.e., kiedy zaczęto budować instalacje sanitarne. Woda była elementem kultu, boskim pierwiastkiem. Rzymianie wykorzystywali jej terapeutyczne zalety, upowszechniając łaźnie. Zbudowali największe starożytne centrum wodnej rekreacji – termy (z podgrzewaną podłogą, zaopatrywane w źródlaną wodę akweduktami).

Pochodzenie słowa SPA nie jest oczywiste. Jedni utrzymują, że to łaciński skrót od „Sanus per Aquam” (zdrowie dzięki wodzie). Inni twierdzą, że nazwa wzięła się od średniowiecznego belgijskiego miasta Spa, słynącego z leczniczych źródeł. Dziś termin ten odnosi się głównie do ośrodków stosujących terapię z wodą w roli głównej – morską, termalną i źródlaną. Wszystko dla zdrowia i urody: basen, jacuzzi, sauna, masaże najlepiej połączone z aromaterapią – bicze szkockie (polewanie ciała silnymi strumieniami zimnej i gorącej wody). Aquaterapia ma nieoceniony wpływ na zdrowie. „W schorzeniach układu krążenia, reumatycznych i układu nerwowego wodolecznictwo okazuje się niezastąpionym sprzymierzeńcem” – przekonuje Ewa Szostek, fizjoterapeutka.

Jednak SPA to nie tylko terapia. To przede wszystkim relaks, zapewniający harmonię duszy i ciała. Podstawą tej filozofii jest przekonanie, że woda jest źródłem życia i może przywrócić siły witalne. Najbardziej znane ośrodki w Polsce znajdują się m.in. w Juracie i Krynicy-Zdroju. Tę formę wypoczynku preferują głównie kobiety, ale coraz częściej i mężczyźni doceniają jej zalety. „Po zabiegach czułem się tak, jakbym mógł przejść cały świat" – pisze na forum jeden z internautów. W ofercie dla mężczyzn znajdują się m.in. zabiegi remineralizacji, detoksykacji, energetyzujące, kształtujące sylwetkę. Z dobrodziejstw wody możemy korzystać nie tylko w kurortach wypoczynkowych, ale też w miastach. Wyspecjalizowane ośrodki i gabinety oferują ponad 100 zabiegów pobudzających lub relaksujących – w zależności od potrzeb.

Michał Niezgoda