Brytyjskie linie lotnicze Virgin Atlantic wprowadziły kursy pokonywania lęku przed lataniem (ich śladem poszła między innymi Alitalia). Zajęcia kosztują około 250 funtów (ponad 1000 zł) i odbywa się regularnie na lotniskach w całej Wielkiej Brytanii. Ponieważ organizatorzy chwalą się 90-procentową skutecznością, kolejki są nawet kilkumiesięczne (zwłaszcza w wypadku kursów dla dzieci).

Oprócz części teoretycznej i ćwiczeń z psychologami w programie jest lot samolotem, podczas którego objaśniane jest dokładnie, co i jak działa, bo dzięki temu łatwiej zapanować nad lękiem. Organizatorzy programu „Flying without fear” stworzyli także aplikację, w której na bieżąco odpowiadają na pytania internautów.

W brytyjskich księgarniach dostępna jest również książka pod tym samym tytułem. Jej główną część stanowią odpowiedzi na najczęściej zadawane – czasem bardzo dziwne – pytania ludzi, dla których lot samolotem jest jednym wielkim koszmarem. Ich wątpliwości rozwiewają psychologowie, coache i piloci. Oto niektóre z tych pytań.

 

Pytanie 1. Dlaczego pod siedzenia nie włożycie spadochronów zamiast tych idiotycznych kamizelek ratunkowych?

Prosta prawda jest taka, że – uwierz lub nie – na pokładzie samolotu jesteś bezpieczniejszy niż poza nim. Na kursach często pada to pytanie. David Gott, starszy trener załogi w zakresie bezpieczeństwa, opowiada wtedy o tym, jak kiedyś skoczył ze spadochronem, ale żeby móc to zrobić, przeszedł kilkugodzinne szkolenie. Czy wyobrażasz sobie, żeby każdy lot zaczynał się od godzinnej demonstracji używania spadochronu? I tak niezwykle mało prawdopodobna jest sytuacja zagrożenia, a nawet jeśli do niej dojdzie i pilot będzie musiał lądować na wodzie (pamiętaj, że wypełniony powietrzem samolot zachowuje się wtedy jak łódź, a wyjścia awaryjne umieszczone są ponad lustrem wody), kamizelki spełnią swoją funkcję.


Pytanie 2. Które siedzenie w samolocie jest najbezpieczniejsze?

Każde jest bezpieczne. Istnieje wiele mitów dotyczących latania. Mówi się na przykład, że w wypadku lądowania awaryjnego nie warto – wbrew zaleceniom – skłonić głowy do kolan, bo wtedy najłatwiej złamać kark.

Innym mitem dotyczącym wyboru siedzeń jest twierdzenie, że w razie wypadku tył samolotu najprawdopodobniej urwie się pierwszy, a prawdopodobieństwo, że nic ci się nie stanie, jest największe, jeśli usiądziesz na przedzie pokładu. Ten mit jest tak silny, że czasem nawet przednie siedzenia są droższe od innych. Z przyjemnością informujemy, że to bzdury.

Siedzenie to kwestia osobistych preferencji: niektórzy wolą siedzieć z przodu, bo tam jest odrobinę ciszej, inni wolą przy skrzydle, bo chybocze trochę mniej niż w innych częściach pokładu (niektórzy siadają tam dlatego, bo mogą cały czas obserwować, czy silniki pracują prawidłowo!).


Pytanie 3. Co by się stało, gdyby pilot dostał ataku serca?

Piloci lecący za sterami samolotu kontrolują się nawzajem. Jeśli jeden pilot umrze albo po prostu źle się poczuje, inny automatycznie przejmuje jego obowiązki (z tego powodu także każdy pilot dostaje inny posiłek – ryzyko ewentualnego zatrucia jest wtedy wyjątkowo niskie). Załoga samolotu wie, co robić w takich sytuacjach, wie, jak przeprowadzić akcję ratunkową. W takich wypadkach pilot ma też obowiązek lądować na najbliższym lotnisku.


Pytanie 4. Siedziałem przy oknie, gdy nagle zaczęła na mnie kapać woda. Czyżby coś przeciekało?

Klimatyzacja umieszczona jest wzdłuż całej kabiny samolotu. Gdy krótko przed startem włącza się ją (a wcześniej przez pewien czas była wyłączona), zdarza się, że kapie trochę wody – to produkt uboczny procesu chłodzenia. Wszystko jest absolutnie normalne.


Pytanie 5. Czy mamy szansę przeżyć, jeśli rozbijemy się w morzu?

Przede wszystkim załoga samolotu umie lądować na wodzie tak, by nie spowodować katastrofy. To jedna z umiejętności, którą piloci regularnie doskonalą na symulatorach. Poza tym samolot jest wypełniony powietrzem, więc najpierw będzie się unosił na wodzie. Obsługa samolotu jest wytrenowana do takich sytuacji, a na pokładzie oprócz kamizelek ratunkowych dla każdego pasażera umieszczono też liczne tratwy ratunkowe.