Synagoga ujrzała światło dzienne za sprawą prac archeologicznych prowadzonych przed planowaną budową hotelu. Wykopaliska ujawniły pozostałości budynku, który składał się między innymi z większego pomieszczenia przeznaczonego do zgromadzeń, kamiennych ław oraz kolumn. Na podłodze zachowały się fragmenty mozaiki z geometrycznymi wzorami, a na ścianach badacze dostrzegli pozostałości malowanych dekoracji.
Czytaj też: Chińczycy znaleźli wodę na pustyni. Mówią, jak zagospodarują gigantyczne zasoby
Datowanie budynku jest tym, co wzbudza najwięcej emocji. Wszystko wskazuje na to, że synagoga funkcjonowała w okresie Drugiej Świątyni Jerozolimskiej, która została zniszczona przez Rzymian w 70 roku. Oznacza to, iż jej użytkownicy żyli w dokładnie tym momencie historii, w którym według przekazów ewangelicznych Jezus prowadził działalność w Galilei. To właśnie chronologia sprawia, że odkrycie wzbudza tak duże zainteresowanie. Ewangelie opisują Jezusa przemierzającego Galileę i nauczającego w synagogach. Magdala leżała na zachodnim brzegu jeziora, niedaleko Kafarnaum, będącego jednym z ważniejszych miejsc jego działalności.
Archeologia nie pozwala jednak stwierdzić, czy Jezus rzeczywiście przekroczył próg tej konkretnej synagogi. Nie udało się zidentyfikować żadnej inskrypcji ani przedmiotu, który wskazywałby na jego obecność. Można jedynie powiedzieć, że budynek istniał w odpowiednim miejscu i czasie. Jeszcze większą zagadkę stanowi przedmiot odnaleziony wewnątrz synagogi. Archeolodzy natrafili na bogato zdobiony kamienny blok znany dziś jako Kamień z Magdali. Na jego powierzchni widać między innymi siedmioramienną menorę oraz symbole związane ze świątynią w Jerozolimie.
Menora jest szczególnie ważna, ponieważ została przedstawiona w okresie, gdy Druga Świątynia w Jerozolimie nadal istniała. Właśnie dlatego pojawił się pomysł, jakoby twórca kamienia mógł znać wygląd świątynnych elementów z bezpośredniego doświadczenia, a nie jedynie z opowieści. Do dziś nie ma jednak pełnej zgody co do funkcji kamienia. Jedna z interpretacji zakłada, że mógł on być związany z miejscem, w którym odczytywano Torę. Inne propozycje wiążą go szerzej z symboliką świątynną i praktykami religijnymi ówczesnej społeczności żydowskiej.
Czytaj też: Amunicja sprzed 80 000 lat pokazuje, gdzie dotarł nasz gatunek. To nie miało prawa się wydarzyć
Co ciekawe, w Magdali z czasem archeolodzy odkryli drugą synagogę pochodzącą z okresu Drugiej Świątyni. Stosunkowo niewielka miejscowość posiadała więc w tamtym czasie co najmniej dwa takie budynki. W związku z tym nie dziwi fakt, iż archeolodzy dostrzegają w Magdali rolę ośrodka życia społecznego i religijnego. Z pewnością nie była ona małą, odizolowaną osadą. Archeolodzy odkryli pozostałości ulic, domów, sklepów, instalacji wodnych czy żydowskich łaźni rytualnych. W I wieku zapewne funkcjonowała tam aktywna i dobrze rozwinięta społeczność. Ale czy Jezus nauczał właśnie w tej synagodze? Tego archeologia nie jest w stanie potwierdzić.
Źródło: Arkeonews
