Dotarli bowiem do ponad 25 trumien i sarkofagów. Wśród pochowanych znajdują się przedstawiciele rodu von Hochbergów, czyli dawnych właścicieli Książa. Wstępne badania pozwoliły zidentyfikować osiem osób, w tym człowieka, który odegrał kluczową rolę w nadaniu zamkowi jego barokowego charakteru.
Do tak niezwykłego odkrycia doszło 28 sierpnia podczas prac prowadzonych w mauzoleum rodziny von Kramsta. Ich celem było przygotowanie dokumentacji architektonicznej i konserwatorskiej, a także zabezpieczenie mocno zniszczonych pochówków. Prace odbywały się na zlecenie Urzędu Miejskiego w Świebodzicach, przy udziale pracowników Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu.
Wewnątrz grobowca znajdowało się ponad 25 obiektów. Wśród nich były zarówno barokowe, metalowe sarkofagi, jak i XIX-wieczne drewniane trumny. Początkowo można było przypuszczać, iż pochówki należą do rodziny von Kramsta. Szybko okazało się jednak, że mauzoleum skrywa znacznie większą tajemnicę. W jego górnej części archeolodzy dostrzegli pochówki przedstawicieli rodu von Hochbergów, natomiast szczątki rodziny von Kramsta znajdowały się w krypcie grobowej.
Wśród zidentyfikowanych osób znalazł się Konrad Ernst Maximilian von Hochberg, urodzony w 1682 roku i zmarły w 1742 roku. To postać niezwykle ważna dla historii Książa. Był fundatorem wielkiej barokowej przebudowy zamku, która w znacznym stopniu ukształtowała jego wygląd znany do dziś. Uczeni rozpoznali także jego drugą żonę, Agnes Helene von Hochberg z domu von Flemming, trzecią żonę Christiane Dorotheę von Hochberg z domu von Reuss von Plauen oraz syna, Heinricha Ludwiga Carla. Wśród pochówków znalazł się również Hans Heinrich VI von Hochberg. Wstępnie badania doprowadziły również do identyfikacji szczątków dzieci należących do rodu.
Największą zagadką pozostaje pytanie, dlaczego Hochbergowie znaleźli się w grobowcu należącym do von Kramstów. Nie był to bowiem ich pierwotny grobowiec. Jedna z hipotez wiąże przeniesienie szczątków z chaosem, jaki nastąpił na Dolnym Śląsku pod koniec II wojny światowej. Na razie nie ma jednak wystarczających dowodów, aby potwierdzić, iż właśnie wtedy doszło do przeniesienia pochówków.
Czytaj też: Archeolodzy odkryli 10 starożytnych grobowców. Twierdzą, że to żołnierze słynnego władcy
Znacznie bardziej konkretny trop prowadzi do 1955 roku. Według informacji dotyczących historii parafii św. Mikołaja w Świebodzicach, w czerwcu tego roku, w związku z remontem kościoła, miało dojść do przeniesienia 15 trumien rodziny Hochbergów z kościelnej krypty na cmentarz komunalny przy ulicy Wałbrzyskiej. Trumny miały zostać następnie złożone właśnie w grobowcu von Kramstów.
Jeśli te informacje potwierdzą dokumenty archiwalne, będzie można dokładnie odtworzyć drogę, jaką przebyły szczątki dawnych właścicieli Książa. Szczególnie ważny może okazać się dokument nr 69 znajdujący się w aktach parafii św. Mikołaja, dotyczący przeniesienia trumien Hochbergów. Badacze podkreślają, że dokumentacja przechowywana w Archiwum Kurii Metropolitarnej we Wrocławiu może dostarczyć odpowiedzi na pytania, które pojawiły się po odkryciu. Bez wątpienia już teraz możemy mówić o wielkim sukcesie archeologów, wszak szczątki osób należących do jednego z najważniejszych rodów arystokratycznych Śląska przez dziesięciolecia znajdowały się niemal w zapomnieniu. Teraz mogą stać się źródłem nowych informacji o życiu ludzi związanych z Książem.
Źródło: TVP Wrocław
