Brytyjska agencja zajmująca się ochroną zdrowia publicznego (NHS, ang. National Health Service) podaje, że ponad 40% Brytyjczyków ma za wysoki poziom cholesterolu, co znacznie zwiększa ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Z kolei choroby układu krążenia odpowiadają za blisko jedną czwartą wszystkich zgonów w zjednoczonym królestwie. Rocznie to ponad 140 tys. osób.

Szacuje się, że przełomowy lek może zapobiec 55 tys. zawałów serca i udarów, ratując 30 tys. istnień ludzkich w ciągu nadchodzącej dekady. Umowa między NHS i szwajcarską firmą biotechnologiczną Novartis początkowo ma zapewnić leczenie dla 300 tys. pacjentów. Po trzech latach możliwe będzie zwiększenie tej puli do 500 tys.

Rewolucyjny lek działa jak szczepionka na zły cholesterol

Innowacyjny lek nosi nazwę inclisiran i jest podawany w zastrzyku podskórnym. Przyjmujący go pacjenci nie będą musieli stawiać się w szpitalu, ani sami przeprowadzać iniekcji, bo lek będzie mogła podać pielęgniarka w lokalnej przychodni.

Po pierwszej dawce lek musi zostać podany ponownie po trzech miesiącach, a kolejne dawki przypominające należy przyjmować co pół roku. Co ciekawe, jeśli będzie tego wymagał stan pacjenta inclisiran może być stosowany razem ze statynami.

Jako pierwsi lek otrzymają ci, który mają za sobą zawał serca lub udar mózgu, a także pacjenci nie reagujący na statyny lub źle tolerujący leki obniżające poziom cholesterolu. Będzie on też przepisywany pacjentom cierpiącym na chorobę uwarunkowaną genetycznie, która prowadzi do wysokiego poziomu cholesterolu.

Zatwierdzenie leku wzbudza wiele emocji i obaw, ponieważ to jeden z pierwszych leków wykorzystujących technologię znaną jako wyciszanie genów, który został dopuszczony do użytku. Do tej pory większość terapii wykorzystujących wyciszanie genów była ukierunkowana na leczenie rzadkich chorób genetycznych.

Wyciszanie genów – na czym polega?

Terapie oparte na wyciszaniu genów koncentrują się nie na łagodzeniu objawów choroby – jak większość tradycyjnych metod leczenia – ale na zwalczaniu jej źródeł. Ogólnie rzecz biorąc, polegają na celowaniu w konkretny gen i uniemożliwieniu mu wytwarzania białka, które zakłóca właściwe funkcjonowanie organizmu.

Mówiąc bardziej konkretnie, leki wyciszające geny „blokują” ściśle określony typ informacyjnego RNA (mRNA), który odpowiada za przenoszenie informacji genetycznej o budowie poszczególnych białek z jądra komórkowego do rybosomów (wewnątrzkomórkowych fabryk białka). W przypadku inclisiranu kluczowe jest białko PCSK9, które bierze udział w regulacji poziomu cholesterolu w organizmie. U osób z wysokim poziomem złego cholesterolu (LDL) białko to występuje w nadmiarze. Zapobieganie produkcji tego białka w komórkach prowadzi więc do obniżenia poziomu cholesterolu.

Aby zablokowanie produkcji konkretnego białka było możliwe, do organizmu pacjenta wprowadzana są sztucznie „zaprogramowane” cząsteczki siRNA (małego interferującego RNA). Wiążą się one z docelowym mRNA i niszczą przenoszone przez nie instrukcje dotyczące powstawania białek. Dzięki temu mRNA nie dociera do rybosomów i produkcja białka spada.

Wyciszanie genów to nowy rozdział w terapiach genowych

W badanych obecnie lekach wyciszających geny cząsteczki RNA zwykle dostarczane są do organizmu pacjenta przy użyciu wektora wirusowego – nośnika podobnego do wirusa. Taka metoda była dotychczas wykorzystywana w leczeniu rzadkich genetycznych zaburzeń krwi, genetycznej ślepoty i rdzeniowego zaniku mięśni.

– Chociaż wektory wirusowe są bardzo skuteczne w jednorazowych terapiach, to istnieje obawa, że podanie drugiej dawki może być niemożliwe ze względu na niepożądane reakcje immunologiczne. Te leki są również niezwykle kosztowne – zauważa dr Aristides Tagalakis, ekspert z dziedziny genetyki i nanomedycyny z Edge Hill University w Anglii.

Z tego powodu wiele nowszych terapii wykorzystuje inną technikę. Są to tzw. bezwirusowe lub niewirusowe terapie genowe, które dostarczają zakodowaną informację genetyczną do organizmu pacjenta za pomocą nanocząstek. Te tworzą powłokę chroniącą lek przed degradacją we krwi, dzięki czemu można go dostarczyć konkretnie do celu, np. do wątroby. Obecnie terapie wektorami niewirusowymi są stosowane m.in. w szczepionkach mRNA firm BionTech/Pfizer i Moderna.

Co ciekawe, lek inclisiran nie wykorzystuje żadnej z tych szeroko przyjętych metod. Zamiast tego naukowcy opracowali „czyste cząsteczki” siRNA, które zostały znacznie zmodyfikowane – tak, aby nie uległy zniszczeniu we krwi. Zostały także „wzbogacone” o cząsteczkę cukru, która działa jak haczyk i pozwala celować lekowi w komórki wątroby.

Obecnie trwają badania nad kilkoma potencjalnymi lekami wyciszającymi geny, które mogłyby okazać się skuteczne w leczeniu zaburzeń pracy nerek, nowotworów czy choroby Alzheimera.

 

Źródła: NHS, The Conversation