
Szkielet sprzed 8000 lat jest według naukowców pozostałością po prehistorycznym rytuale
Szkielet został odnaleziony pod koniec ubiegłego roku około 8 metrów pod powierzchnią wody. Aby do niego dotrzeć konieczne było przepłynięcie przez skomplikowany system podwodnych korytarzy sięgających setek metrów od wejścia do jaskini. Jak wyjaśnia archeolog Octavio del Río, współpracujący z Meksykańskim Narodowym Instytutem Antropologii i Historii (INAH), sposób, w jaki kości spoczywają na piaszczystej wydmie wewnątrz węższego odcinka komory, sugeruje, że ciało zostało tam celowo umieszczone. Zapewne wydarzyło się to, gdy jaskinia jeszcze nie była zalana, czyli ponad 8000 lat temu, kiedy poziom morza pozostawał znacznie niższy.
Czytaj też: Wokół bagno, a wewnątrz – nietknięta osada. Archeologiczny fenomen na wschodzie Polski
To już jedenasty tego typu szkielet odkryty w zatopionych jaskiniach pomiędzy Tulum i Playa del Carmen, które naukowcy nazywają “cenotami”, a więc naturalnymi studniami i systemami naciekowymi, powstałymi w mezozoicznym wapieniu Jukatanu. Niektóre wcześniej odnalezione szczątki były nawet starsze i miały ponad 13 000 lat. Archeolodzy podkreślają, że lokalizacja i głębokość znaleziska wykluczają losowe przemieszczanie się szkieletu do tej części systemu. Nawet dziś dostęp do takich komór mają tylko bardzo doświadczeni nurkowie z zaawansowanym sprzętem.
W jakich okolicznościach szczątki znalazły się pod wodą?
W ogólnym rozrachunku, znalezisko dostarcza nowych informacji o tym, jak pierwsi ludzie mogli wykorzystywać jaskinie jako miejsca pochówku lub rytuałów. Jaskinie w rejonie Jukatanu już wcześniej dostarczyły ważnych danych o prehistorycznych społecznościach: w ich wnętrzach odnaleziono między innymi szkielet nastolatki znany jako Naia sprzed około 12 000-13 000 lat czy inne bardzo stare szczątki ludzkie i zwierzęce. Archeolodzy wielokrotnie podkreślają, że umieszczenie kości w tych okolicach musiało nastąpić jeszcze w okresie, gdy naturalny poziom wody był zdecydowanie niższy od obecnego.
Czytaj też: Antropolodzy badają zagadkę geometrycznych wzorów. Kto stworzył te rekordowo stare symbole?
Odkrycie to może okazać się wyjątkowo cenne z punktu widzenia migracji pierwszych mieszkańców Ameryki. Analizy genetyczne i archeologiczne coraz częściej sugerują, jakoby ludzie dotarli na kontynent przez most lądowy łączący Azję z Ameryką Północną w obszarze dzisiejszej Cieśniny Beringa, chociaż pojawiają się również indywidualne wskazówki sugerujące inne możliwe trasy przemieszczania się populacji w epoce plejstoceńskiej i wczesnym holocenie.
Źródło: Associated Press, INAH