Cała historia rozegrała się w związku z działaniami na terenie stanowiska Don Yai Thong w prowincji Phetchaburi. Uczestnicy ekspedycji wydobyli tam na światło dzienne dwa złote pierścienie liczące około 2 tysięcy lat. Jeden z nich posiada inskrypcję wykonaną starożytnym pismem Brahmi, zaliczanym do grona najstarszych systemów pisma w Indiach.
Czytaj też:Kamienna kula o nieznanym przeznaczeniu ma 8000 lat. Wybitne odkrycie w Azerbejdżanie
Pierścienie spoczywały tam obok ludzkich szczątków. Jeden z pierścieni jest prostą złotą obrączką, natomiast drugi zawiera napis, który już na wstępnym etapie badań wzbudził ogromne zainteresowanie specjalistów. Ci odczytali znajdujący się na nim tekst jako pusarakhitasa, co można przetłumaczyć jako chroniony przez Pushyę. Pushya jest jedną z najbardziej pomyślnych konstelacji w tradycyjnej astrologii indyjskiej, dlatego inskrypcja mogła mieć charakter ochronny lub symboliczny.
Zdaniem archeologów właścicielem pierścieni mógł być kupiec należący do wajśjów, czyli jednej z warstw społecznych starożytnych Indii, tradycyjnie związanej z handlem i rzemiosłem. Jeśli hipoteza zostanie potwierdzona, odkrycie będzie kolejnym dowodem na istnienie rozległych szlaków handlowych łączących Indie z terenami dzisiejszej Tajlandii już około dwóch tysięcy lat temu. Wymiana obejmowała zarówno towary, jak i idee, wierzenia i elementy kultury, czego ślady archeolodzy odnajdują w regionie od wielu lat.
Stanowisko Don Yai Thong zyskało szerszy rozgłos na początku 2026 roku, kiedy mieszkańcy znaleźli na polu ryżowym fragmenty starożytnych bębnów z brązu. Na miejscu zjawili się archeolodzy i błyskawicznie zrozumieli, że pod powierzchnią ziemi znajduje się rozległe cmentarzysko pochodzące z późnej epoki żelaza, datowane na okres sprzed około 1500-2500 lat.
Od momentu rozpoczęcia wykopalisk archeolodzy odnaleźli tam już osiem ludzkich szkieletów, a kolejne odkrycia sugerują, że miejsce pełniło funkcję nekropolii przeznaczonej dla zamożnych bądź wysoko postawionych członków lokalnej społeczności. W grobach znajdowały się liczne ozdoby wykonane ze złota i brązu, naczynia ceramiczne, szklane oraz kamienne paciorki, a także charakterystyczne brązowe bębny ceremonialne. Bogactwo tych przedmiotów świadczy o wysokim statusie pochowanych tam osób i o rozwiniętych kontaktach handlowych z odległymi cywilizacjami.
Czytaj też:Archeolodzy znaleźli niezwykle rzadkie narzędzie. Chirurdzy używali go już 1700 lat temu
Jeśli zaś chodzi o najnowsze doniesienia, to podobne przedmioty z inskrypcjami w piśmie Brahmi należą do rzadkości. Pojedyncze zabytki pokryte tym systemem pisma udało się wcześniej odnaleźć również w innych częściach kraju, między innymi w prowincjach Krabi i Chumphon. Świadczy to o tym, że wpływy kultury indyjskiej docierały na tereny dzisiejszej Tajlandii znacznie wcześniej, niż wydawało się przez długie lata. W najbliższym czasie naukowcy będą chcieli dokładniej przeanalizować zarówno skład metalu, jak i technikę wykonania ozdób, co może pomóc ustalić miejsce ich powstania, a także drogę, jaką przebyły, zanim trafiły do grobu w Don Yai Thong.
Źródło: ABC News
