Czy zawsze podczas TRE® dochodzi do drżenia?

- Nie, ale nawet jeśli drżenia nie ma, jest bardzo niewielkie albo zamiast niego pojawia się uczucie ciepła czy mrowienie, to też jest dobrze. To znaczy, że na tyle nasze ciało jest w tym momencie gotowe. Chciałabym to bardzo podkreślić, bo niektórzy, idąc na zajęcia, chcieliby od razu mieć jakiś spektakularny efekt i frustrują się, jeśli nie pojawi się drżenie. Albo wręcz przeciwnie – wstydzą się ich i próbują je zahamować. Zwłaszcza jeśli zaczynają się trząść nie tylko dolne części ciała, ale np. szczęka.

Dlaczego tak się może zdarzyć?

- Z różnych powodów, może np. przyzwyczailiśmy się zaciskać zęby, bo mama w dzieciństwie krzyczała, kiedy okazywaliśmy swoje niezadowolenie. Ta niewyrażona złość mogła nawet doprowadzić do szczękościsku. W takim przypadku podczas ćwiczeń czasem wydobywa się z ust jakiś dźwięk. Jeśli spotkały nas jakieś trudne rzeczy i zostały zamknięte w ciele, to ciało będzie chciało uwolnić tzw. wzorce napięcia, dokańczając ruch, który kiedyś został zatrzymany. Nie oceniajmy go wtedy, tylko obserwujmy je i podążajmy za nim.

Czy w czasie ćwiczeń mamy kontrolę nad tym, co się z nami dzieje?

- Tak, w przeciwieństwie do tego, co się działo podczas traumatycznego doświadczenia, teraz ma my kontrolę – możemy przerwać ćwiczenia w każdym momencie. Samoregulacja jest bardzo ważna, co podkreślamy na początku zajęć, tak samo jak bycie tu i teraz podczas wykonywania TRE®.

Zaraz, zaraz, a ja słyszałam, że ćwicząc, można oglądać telewizję, czytać i rozmawiać.

- David rzeczywiście powiedział kiedyś coś takiego podczas szkolenia. Ale chodziło mu o podkreślenie genialnej prostoty tej metody, tego, że nasze ciało wchodzi w drżenie instynktownie, nie trzeba tym procesem sterować, to się samo dzieje, nawet jeśli się na tym nie skupimy.
Chodziło o to, że się da, a nie, że jest to najlepszy sposób wykonywania ćwiczeń. Zwłaszcza dla osób, które przeżyły traumę. Jeśli będą świadome tego procesu, będą go kontrolować i nie wpadną w dawne przytłaczające uczucia, nie wyłączą się, nie odejdą od siebie, by pogrążyć się w dawnej traumie. W TRE® chodzi o to, by powoli integrować uczucia, które się pojawiają, oswajać je i akceptować.
Nagły zalew emocji mógłby być retraumatyzujący. W niektórych przypadkach, np. jeśli osoba jest w depresji, dobrze by było, gdyby mogła też przepracować w terapii to, czego doświadczyła podczas ćwiczeń.