
Masywna konstrukcja ukryta pod miastem
Wykopaliska, które zintensyfikowano w 2024 roku, ujawniły prawdziwą skalę znaleziska. Na głębokości od 6 do 8 metrów ukryta jest potężna ściana nabrzeżna, licząca sobie około 135 metrów długości i 2 metry grubości. Jej rozmiary robią wrażenie, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, iż powstała w czasach, gdy inżynieria nie dysponowała dzisiejszymi narzędziami. Datowanie sugeruje, jakoby konstrukcja powstała na przełomie epok, w okresie rzymskim. Prawdziwie fascynująca jest jednak jej dalsza historia. Struktura nie została porzucona. Ślady licznych przeróbek i napraw sugerują, że z powodzeniem służyła także Bizantyjczykom, Osmanom, a nawet wczesnej republice tureckiej. Taka niezwykła ciągłość użytkowania, obejmująca niemal dwa tysiąclecia, mówi sama za siebie.
Czytaj też: Budowa serbskiej linii kolejowej doprowadziła do odkrycia osady, o której historycy nie mieli pojęcia
Chociaż sama konstrukcja jest imponująca, to to wśród znalezisk wymienia się też pojedyncze artefakty. Jednym z takich kluczowych znalezisk jest gliniana lampa oliwna, która trafiła do Trabzonu z Krymu. To namacalny dowód na istnienie żywych powiązań handlowych pomiędzy tymi regionami nad Morzem Czarnym. Starożytne Trapezus, jako ważny węzeł handlowy, łączyło Anatolię z Kaukazem, Persją i wybrzeżami Morza Czarnego. Odkryty port rzeczny, nazwany Pazarkapı, nie był samotnym pomostem. Stanowił raczej element skomplikowanej i dobrze przemyślanej sieci, która umożliwiała przepływ towarów w głąb lądu i z powrotem. Tego typu zaawansowane rozwiązania inżynieryjne, odporne na kaprysy rzeki, świadczą o wysokim kunszcie budowniczych oraz dalekowzrocznym planowaniu urbanistycznym.
Walka z cementem i powrót do tradycji
Obecne prace to nie tylko odkrywanie, lecz również korygowanie błędów z niedawnej przeszłości. Konserwatorzy muszą mierzyć się z konsekwencjami wcześniejszych, niezbyt przemyślanych napraw, podczas których użyto współczesnego cementu. Materiał ten, o innych właściwościach niż historyczne zaprawy, może prowadzić do szybszej degradacji oryginalnego kamienia.
Czytaj też: Masowy grób wikingów zawiera szczątki olbrzyma. Przed śmiercią zrobili coś z jego czaszką
Dlatego zespoły wróciły do tradycyjnych, sprawdzonych metod. Zastosowanie zaprawy wapiennej i iniekcji z wapna hydraulicznego ma na celu stabilizację struktury w sposób zgodny z duchem oryginału. To rozsądne podejście, które wydaje się być jedyną słuszną drogą dla zapewnienia zabytkowi długiego życia. Odkrycie portu Pazarkapı bez wątpienia jest jednym z najciekawszych w tym rejonie od lat. Pod gęstą zabudową współczesnego miasta drzemie tam warstwa nieodkrytej historii. A w zasadzie stopniowo odkrywanej. Cała historia pokazuje też, że genialne rozwiązania techniczne bywają tak dobre, iż służą pokoleniom przez setki lat.