Czym był traktat wersalski?

I wojna światowa stanowiła w dziejach wydarzenie bez precedensu, przyczyniając się do poważnych przemian geopolitycznych. Jej bezpośrednim wynikiem był upadek czterech wielkich monarchii: Austro-Węgier, Niemiec, Rosji i Turcji, co z kolei doprowadziło do powstania wielu mniejszych państw narodowych. Najsilniejsze mocarstwa dążyły do wprowadzenia na świecie nowego ładu, a także do ukarania winnych czteroletniego, krwawego konfliktu.

Paryska konferencja pokojowa rozpoczęła się 18 stycznia 1919 roku. Wzięło w niej udział 27 państw zwycięskich, pod przewodnictwem tzw. Rady Dziesięciu (szefowie rządów oraz ministrowie spraw zagranicznych pięciu najpotężniejszych państw: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonii). Wszelkie decyzje podejmowane przez Radę posiadały charakter ostateczny i wiążący.

O najistotniejszych kwestiach decydowało w praktyce trzech polityków: prezydent USA Thomas Woodrow Wilson, premier Francji Georges Clemenceau oraz David Lloyd George, brytyjski szef rządu. Do historii przeszli oni jako Rada Trzech. Przedstawiciele Włoch i Japonii dość szybko stracili zainteresowanie obradami, skupieni wyłącznie na własnych zdobyczach terytorialnych.

Konferencja wersalska odzwierciedlała wielość spojrzeń na polityczną przyszłość Europy i świata. Strona amerykańska wierzyła na przykład, że trwały pokój zagwarantuje wyznaczenie granic państw według kryteriów narodowych, a także utworzenie nowej organizacji zwanej Ligą Narodów, która będzie zapobiegała kolejnym konfliktom zbrojnym. Prezydent Wilson przedstawił na konferencji swój szczegółowy program (tzw. 14 punktów Wilsona), mający przywrócić sprawiedliwość na Starym Kontynencie. 

Główną ambicją francuskiego szefa rządu okazało się jak najdotkliwsze osłabienie pokonanych Niemiec. Clemenceau postulował ich rozbrojenie, okrojenie terytorialne, a nawet podział na kilka mniejszych państewek. W poszukiwaniu sojuszników zbliżył się do dyplomacji polskiej i czechosłowackiej, widząc w obu tych państwach zaporę przed ewentualną niemiecką ekspansją. 

David Lloyd George także był zadowolony ze zniszczenia niemieckiej potęgi, teraz jednak obawiał się nadmiernego wzrostu znaczenia Francji. Groziłoby to załamaniem równowagi sił w Europie, na co Wielka Brytania absolutnie nie zamierzała pozwolić.

Sami Niemcy otrzymali gotowy tekst traktatu pokojowego w maju 1919 r. Początkowo domagali się szeregu poprawek, państwa ententy postawiły im jednak ultimatum: albo podpiszą przekazane im dokumenty, albo nastąpi wznowienie działań wojennych. Niemiecki parlament ratyfikował traktat na jeden dzień przed upływem wyznaczonego terminu, choć zarówno politycy, jak i zwykli ludzie czuli się nim dotkliwie upokorzeni.