
Odkrycia dokonano w rejonie Eğil, niedaleko Diyarbakır, czyli obszaru uznawanego za jedno z ważniejszych historycznych skrzyżowań cywilizacji Mezopotamii. Na przestrzeni wieków region ten znajdował się pod wpływem wielu kultur, od starożytnych państw Bliskiego Wschodu po imperia rzymskie i bizantyjskie, a następnie ośrodki świata islamskiego. Dziś pozostałości tej wielowarstwowej historii spoczywają na dnie sztucznego zbiornika.
Czytaj też: Łupieżcy grobów przegapili istotny szczegół. Dzięki temu te artefakty przetrwały 2600 lat
Zapora Dicle, której budowę rozpoczęto w 1986, a zakończono w 1997 roku, przyniosła regionowi dostęp do wody i energii, lecz jednocześnie doprowadziła do zalania całych osiedli oraz licznych zabytków. Wśród nich znalazły się meczety, medresy, cmentarze i grobowce wykute w skałach, które nie zostały przeniesione przed podniesieniem poziomu wody.
Najnowsze nagrania powstały podczas ćwiczeń jednostek poszukiwawczo-ratowniczych działających pod wodą. Udało się uchwycić między innymi zatopiony kompleks związany z grobowcem proroka, pozostałości meczetu, historyczną medresę oraz dawny cmentarz dzielnicy Tekke. Eksperci podkreślają, że mimo wieloletniego zanurzenia struktury te zachowały swoją integralność i wciąż stoją w stosunkowo dobrym stanie.
Badacze zwracają uwagę na coś jeszcze: zbiornik skrywa znacznie więcej podobnych obiektów. Jednym z nich ma być bizantyjska łaźnia Deran, a także inne niezbadane jeszcze fragmenty dawnej zabudowy. W okresach suszy, gdy poziom wody opada, zarysy tych konstrukcji stają się widoczne z powierzchni, tworząc sugestywne obrazy zatopionego miasta.
Istotny pozostaje fakt, iż wspomniane odkrycia byłyby zdecydowanie mniej możliwe, gdyby nie udział nowoczesnych technologii. A tego typu stanowiska mogą przecież dostarczyć jeszcze wielu cennych informacji o dawnych społecznościach, ich architekturze i sposobie życia. Jednocześnie uczeni podkreślają, że potencjał badań w tym obszarze pozostaje w dużej mierze niewykorzystany i wymaga dalszych, systematycznych prac.
Czytaj też: Anglicy znaleźli schron przeciwatomowy w średniowiecznej twierdzy
A jaką lekcję może z tego wyciągnąć ludzkość? Budowa zapór, choć kluczowa dla współczesnych potrzeb energetycznych i gospodarczych, często prowadzi do bezpowrotnej utraty dziedzictwa kulturowego. W przypadku Dicle część najważniejszych obiektów udało się przenieść na wyżej położone tereny jeszcze przed zalaniem, jednak wiele innych pozostało na miejscu i zostało pochłoniętych przez wodę. Paradoksalnie to właśnie zanurzenie mogło przyczynić się do ich zachowania. Brak dostępu powietrza i ograniczona ingerencja człowieka sprawiły, że niektóre struktury przetrwały w stanie lepszym, niż można by się spodziewać.
Źródło: Yeni Şafak, Arkeonews